Ustawa wprowadza nadzór nad pieniędzmi powierzonymi deweloperom przez klientów, poprzez nałożenie na tych pierwszych obowiązku zapewnienia nabywcom rachunku powierniczego.

Ma to zapewnić ich większe bezpieczeństwo.

W przypadku bowiem ogłoszenia upadłości dewelopera środki zgromadzone na rachunkach powierniczych będą służyć w pierwszej kolejności zaspokojeniu roszczeń nabywców lokali objętych przedsięwzięciem.

Jednak rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz w liście skierowanym do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej Sławomira Nowaka zwróciła uwagę, że ustawa skonstruowana jest nieprecyzyjnie. Wystarczy bowiem, że deweloper, który będzie chciał się uchylić od nowych obowiązków, przed dniem wejścia w życie nowej ustawy zamieści w mediach ogłoszenia o planowanej w przyszłości inwestycji.

RPO wskazuje, że w myśl art. 37 ustawy przepis nakładający na dewelopera obowiązek zapewnienia nabywcom rachunku powierniczego stosuje się jedynie do tych przedsięwzięć deweloperskich, w których rozpoczęcie sprzedaży nastąpiło po dniu wejścia w życie ustawy.

Wykładnia gramatyczna artykułu prowadzi zatem do wniosku, że jeśli deweloper przed wejściem w życie ustawy ogłosi publicznie rozpoczęcie sprzedaży mieszkań w danym projekcie, nie będzie musiał stosować rachunków powierniczych aż do jego zakończenia.

Dzieje się tak dlatego, że przepisy nie rozstrzygają jednoznacznie, na jakim etapie zaawansowania winno znajdować się dane przedsięwzięcie, aby deweloper mógł ogłosić publicznie rozpoczęcie sprzedaży lokali mieszkalnych lub domów jednorodzinnych.

„Istnieje obawa, że mimo uchwalenia ustawy deweloperskiej, nadal będzie istnieć luka prawna w zakresie zapewnienia ochrony praw nabywców mieszkań w transakcjach deweloperskich”– alarmuje RPO.

– Luka w prawie niewątpliwie istnieje. Zgodnie z ustawą w obecnym brzmieniu deweloper niebędący nawet właścicielem gruntu może dziś zareklamować planowaną na nim inwestycję i zostać zwolniony z obowiązku posiadania rachunku powierniczego po wejściu w życie ustawy – przyznaje radca prawny Joanna Chruściel, prowadząca własną kancelarię.

Przytacza też przykład Krakowa, w którym deweloperzy masowo reklamują inwestycje, które mają powstać w nieokreślonej przyszłości.