Kleks i sanki, czyli slang śledczych

25.02.2012, 03:48; Aktualizacja: 25.02.2012, 09:48

Prokuratorzy posługują się w swoim gronie językiem, który dla zwykłych ludzi byłby szokujący - informuje "Rzeczpospolita".

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (11)

  • qwerty(2012-02-28 23:59) Zgłoś naruszenie 00

    Co za bzdury. Poza "firmą" nigdy nie słyszałem takich zwrotów, a w "firmie" pracuję 15 lat. Słowo "sankcja" używane jest przez przestępców-recydywistów, natomiast prokuratorzy mówią po prostu "areszt" , "dołek" to policyjna izba zatrzymań . Sformułowania zawarte w tym artykuliku obrażają prokuratorów i innych pracowników wymiaru sprawiedliwości. Cóż taki cel dziennikarzyny , który to wypisał. Polecam autorowi do obejrzenia program PaństwowPaństwie i oczywiście film Układ.

    Odpowiedz
  • Piotr(2012-02-28 19:18) Zgłoś naruszenie 00

    Radzę autorowi artykułuzajrzeć na strony www.ifp.pl i prokutatorzy.net - zakładkę humorystyka.

    Odpowiedz
  • Marek(2012-02-28 17:57) Zgłoś naruszenie 00

    bzdura do kwadratu. Kolejny wymysł dziennikarzyny nie mający nic wspólnego z rzeczywistością. Media naprawdę schodzą na psy - myślałem że tylko tabloidy i ONET oraz WP, a tu okazuje się że inne media podążają w ślad za nimi

    Odpowiedz
  • Mirek(2012-02-28 08:23) Zgłoś naruszenie 00

    Najwyraxniej dewizą autora jest "ciemny lud wszystko kupi"Szkoda,że GP jest w grupie docelowej autora.dziwne,że autor nie wspomniał o tym jak mówi się o
    dziennikarzach,np.hieny

    Odpowiedz
  • prok(2012-02-27 18:38) Zgłoś naruszenie 00

    Żenada... Jakie sanki? O co chodzi?

    Odpowiedz
  • frustrat(2012-02-27 09:13) Zgłoś naruszenie 00

    nie czepiając się ... czy autor widzi róznicę między "morderstwem" a zabójstwem

    Odpowiedz
  • T.(2012-02-27 07:36) Zgłoś naruszenie 00

    Kazde srodowisko ma swoje slownictwo i nic w tym dziwnego. Poza tym na wisielcow mowimy "breloki" (od breloczek). A autor artykulu przeprowadzil nazbyt plydkie rozpoznanie srodowiskowe, bo nie doszedl do najciekawszych, najbardziej dosadnych i najbardziej szokujacych slangowych okreslen. Generalnie tania sensacja o niskim poziomie.

    Odpowiedz
  • bla, bla(2012-02-26 20:07) Zgłoś naruszenie 00

    Odgrzewane kotlety, GP nurkuje coraz glębiej.

    Odpowiedz
  • *******(2012-02-26 10:30) Zgłoś naruszenie 00

    totalna bzdura!!!

    Odpowiedz
  • Człowiek(2012-02-25 15:22) Zgłoś naruszenie 00

    Prokurator to: PROROK, prokuratura i policja to faktycznie ,,firmy", a aresztowanie to ,,na dołek".
    Ale obecnie, raczej tak jak stwierdził GLINA, niezbyt często stosuje się takie sformułowania. Raczej dotyczą one uproszczania sytuacji. Na pewno różne prostackie i brutalne określenia: ,,KLEKS" nie są używane przez żadnych z wymienionych, z prostej przyczyny: trzeba pisać, a pisane słownictwo nie może daleko odbiegać od mówionego ponieważ dużo byłoby pomyłek.

    Odpowiedz
  • Glina(2012-02-25 15:05) Zgłoś naruszenie 00

    Pracuje w Policji kilkanaście lat . Slang przedstawiony w artykule być może dotyczy sytuacji sprzed dwudziestu lat ale nie dotyczy współczesnych pracowników Prokuratury ani Policji . Ciekaw jestem skąd autor otrzymał dane , którym posługuje się w artykule . Podany slang jest spotykany ale wśród odbywających karą pozbawienia wolności ale nie w środowisku , którego dotyczy artykuł . Rob

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane