Chodzi przede wszystkim o przesyłanie mandatów za wykroczenia drogowe, nie tylko do Polski, ale też do innych krajów UE. Szacunkową wartość tej usługi obliczono aż na 750 mln zł netto.

Zdaniem konsorcjum, na którego czele stanęła spółka Mass Mailing Integrated, specyfikacja przetargu została tak napisana, że wymagania może spełnić jedynie Poczta Polska. Spór dotyczył zapisu, zgodnie z którym oferenci mieli wskazać koszt doręczenia przesyłki poleconej do odbiorcy zamieszkałego na terenie Polski oraz koszt doręczenia takich samych przesyłek do innych państw UE. Przy obydwu zaznaczono, że waga nie będzie przekraczać 50 gramów.

– Uniemożliwia to złożenie oferty przez podmiot inny niż Poczta Polska – przekonywali przedstawiciele konsorcjum, które w odwołaniu do KIO domagało się zmiany specyfikacji. Przywoływali przepisy ustawy Prawo pocztowe, które dają operatorowi publicznemu wyłączność w świadczeniu usług dla przesyłek o masie nieprzekraczającej 50 g. Ich zdaniem takie ograniczenie wagi nie znajduje uzasadnienia przy świadczeniu usług, których dotyczy przetarg, a uniemożliwia innym firmom złożenie ofert, co narusza zasady uczciwej konkurencji i równego traktowania wykonawców. Skład orzekający nie zgodził się z tą argumentacją.

– To zamawiający jest gospodarzem postępowania i to on, dokonując oceny swoich potrzeb, precyzuje przedmiot zamówienia – uzasadnił wyrok oddalający odwołanie przewodniczący składu orzekającego Bogdan Artymowicz.

– Skoro zamawiający dokonał weryfikacji swoich potrzeb w zakresie doręczania przesyłek o wadze do 50 g, a nie np. do 55 czy 60 g, to nieuzasadnione jest żądanie określenia innej granicy wagowej – dodał.

Zgodził się przy tym, że zgodnie z art. 47 ust. 1 ustawy Prawo pocztowe Poczcie Polskiej przysługuje monopol na doręczanie przesyłek o masie do 50 g.

– Skoro jednak przedmiot zamówienia obejmuje doręczanie przesyłek o takiej właśnie wadze, to sztuczne jej zawyżanie czy też otwieranie przedziału wagowego, np. od 0 do 100 g, nie będzie służyło realizacji przedmiotu zamówienia, lecz byłoby próbą obejścia obowiązujących w tym zakresie przepisów prawa – zauważył przewodniczący.

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, sygn. akt KIO 2583/11.