Likwidacja sądownictwa wojskowego oraz prokuratury wojskowej to pomysł Jarosława Gowina na reformę wymiaru sprawiedliwości. I tak jak pomysł premiera dotyczący odebrania sędziom i prokuratorom stanu spoczynku – wywołał falę krytyki ze strony samych zainteresowanych. Minister twierdzi, że należy zrezygnować z odrębnego pionu wojskowego w sądownictwie, gdyż sądy te zajmują się bardzo małą liczbą spraw, a nakłady na nie ponoszone są zbyt duże. Zdaniem Jarosława Gowina są one także anachroniczne.

Tymczasem jak wynika z wypowiedzi ekspertów, ministrowi będzie trudno odesłać wojskową Temidę rezerwy. Powód? Przeprowadzenie takiej zmiany wymaga bowiem o nowelizacji konstytucji. Zgodnie z jej art. 175 ust. 1 „wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe”. Tymczasem zmianę konstytucji Sejm może uchwalić większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Następnie ta decyzja musi być zatwierdzona przez Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów. Aby zmienić ustawę zasadniczą, nie wystarczy więc mieć zgodę premiera i dysponować większością głosów partii rządzącej i jej koalicjanta. Zgodzić się na to musieliby także posłowie partii opozycyjnych, a szansa na to jest niewielka.

W konstytucji nie ma za to ani słowa o prokuraturze wojskowej. Tak więc w tym przypadku, aby wcielić w życie plany ministra, wystarczyłoby znowelizować ustawę z 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze (t.j. Dz.U. z 2011r. nr 270, poz. 1599). Co prawda sami zainteresowani – wojskowi prokuratorzy – przyznają, że prokuraturę wojskową należy zreformować i dostosować do współczesnych potrzeb. Zaznaczają jednak, że nie ma potrzeby podejmowania tak drastycznych kroków, jak jej likwidacja. Ich zdaniem taki krok nie przyniesie wymiernych oszczędności dla budżetu państwa. Może za to spowodować wymierne szkody społeczne i wpłynąć na obniżenie dyscypliny i porządku wojskowego w armii.

To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: Ustawą nie da się odesłać temidy do cywila.