Nowa procedura cywilna spowoduje, że pisma procesowe złożone bez zezwolenia sądu zostaną odesłane stronie. W aktach sprawy nie będzie o tym wzmianki, więc nie dowie się o nich sąd odwoławczy.
Reformy procedury cywilnej zawsze kończą jak rewolucje – nadzieję wieńczy rozczarowanie. W maju 2012 r. na śmietnik historii powędruje prekluzja dowodowa w sprawach gospodarczych, a wszyscy uczestnicy postępowań, w tym przedsiębiorcy, staną się sobie równi. Cena, którą przyjdzie za to zapłacić, będzie wysoka: zabiegając o sprawność procesów, ustawodawca wprowadził reglamentację pisania pism procesowych przygotowujących rozprawę.
Strumień świadomości w obecnych pismach
W pismach przygotowujących rozprawę należy podać zwięźle stan sprawy, wypowiedzieć się o twierdzeniach i dowodach strony przeciwnej i wskazać własne dowody. Obecnie dodano jeszcze możliwość wskazania podstaw prawnych żądań lub wniosków. Dotychczas strony także mogły je podawać, ale przebiegłemu ustawodawcy chodziło o stworzenie pełnej definicji – teraz każde pismo, które będzie zawierało choćby jeden element z art. 127 k.p.c., będzie objęte reżimem zakazów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.