Przepisy zbyt słabo chronią adresy internetowe przedsiębiorców. Ten, kto pierwszy zarejestruje nieużywaną domenę, ma na nią wyłączność.

Łupem fałszerzy padają dzisiaj nie tylko markowa odzież, sprzęt elektroniczny czy kosmetyki. Coraz poważniejszym problemem staje się podrabianie adresów internetowych. Dotyka on przede wszystkim duże cieszące się renomą firmy.

– W sieci pojawiło się wiele adresów zawierających w sobie zastrzeżoną przez nas nazwę Enea. Są one wykorzystywane zarówno przez podmioty działające w branży energetycznej, jak i przez internautów, którzy liczą na zysk z ich odsprzedaży – mówi Paweł Oboda, dyrektor departamentu komunikacji korporacyjnej Enea SA.