Zasada ta dotyczy wszystkich rzeczy używanych, a więc także podręczników. Sąd Apelacyjny w Katowicach uznał bowiem, że przepisy kodeksu cywilnego mówiące o rękojmi za wady fizyczne rzeczy odnoszą się także do sprzedaży rzeczy używanych. Obowiązkiem sprzedawcy jest wydanie rzeczy nadającej się do użytku. Ponadto sędziowie uznali, że sprzedawca ponosi odpowiedzialność za wady fizyczne rzeczy używanej również wtedy, gdy ujawnione usterki były usuwalne i nadawały się do naprawy. Artykuł 556 par. 1 kodeksu cywilnego, na podstawie którego sąd w Katowicach wydał wyrok, mówi, że sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli sprzedana rzecz ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność. Tak samo jest w sytuacji, gdy zakupiony towar nie ma właściwości, o których istnieniu zapewniał sprzedający.

– Kupujący ma jednak obowiązek sprawdzić, w jakim stanie jest rzecz, którą zamierza nabyć – zaznacza Tomasz Lustyk, adwokat prowadzący własną kancelarię.

Kiedy uzna, że wady towaru uniemożliwiają korzystanie z niego, powinien po prostu zrezygnować z jego zakupu.

– Jeżeli jednak wrócimy do domu i okaże się, że np. druk wyblakł i nie da się książki czytać, to możemy zareklamować towar, a sprzedawca ma obowiązek przyjąć od nas tę reklamację – wyjaśnia Tomasz Lustyk.

Te same zasady dotyczą sprzedaży na odległość np. na portalach aukcyjnych, czy w sklepach internetowych.

– Jeżeli osoba sprzedająca nie zamieściła w ogłoszeniu informacji o tym, że np. używany podręcznik nie ma okładki, to kupujący może na tej podstawie go reklamować – wyjaśnia Tomasz Lustyk. Co więcej, jeżeli sprzedający prowadzi działalność gospodarczą (np. antykwariat), to konsument ma prawo w ciągu 10 dni, bez podania przyczyny, odstąpić od umowy i zwrócić zakupiony towar.