Jeszcze przed wakacjami informowaliśmy, że Związek Powiatów Polskich (ZPP) zamierza pozwać grupowo Skarb Państwa. Powodem żądań ze strony samorządów jest niekonstytucyjne rozporządzenie ministra infrastruktury, które nakazywało pobieranie 500 zł za rejestrację pojazdu sprowadzonego z zagranicy.

Jeżeli sąd ustali, że za niezgodne z konstytucją rozporządzenie odpowiada minister, samorządy otrzymają odszkodowanie od państwa.

Błędna legislacja

W 2006 r. Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt U 6/2004, Dz.U. nr 15, poz. 119). uznał, że rozporządzenie ministra infrastruktury jest niezgodne z prawem, i otworzył drogę właścicielom pojazdów do żądania zwrotu różnicy między zapłaconą kwotą a aktualną wysokością opłaty. Dzięki takiemu orzeczeniu sądu konstytucyjnego zainteresowani, którzy uiścili opłatę w wysokości 500 zł, zaczęli domagać się jej zwrotu. W większości sądy zasądzały zwrot 425 złotych wraz z odsetkami i kosztami sądowymi od poszczególnych powiatów – z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia pochodzącego z pobrania opłaty w wysokości ustalonej przez ministra infrastruktury. W skali całego kraju prowadzi to do kwot liczonych w setkach milionów złotych. Powiaty chcą, aby za błąd ministra zapłaciło państwo. Wnioski o przystąpienie do sporu były przyjmowane przez związek w czerwcu. Na apel ZPP odpowiedziało przeszło 170 samorządów. Po przygotowaniu niezbędnych dokumentów pozew trafił do sądu okręgowego.

– Po analizie doszliśmy do wniosku, że nasze wymagania spełnia około 150 powiatów – mówi Marek Tramś, prezes Zarządu Związku Powiatów Polskich, starosta polkowicki.

Dodaje, że do sądu trafiły sprawy tylko tych powiatów, które zwracały już pieniądze za karty pojazdów na rzecz swoich mieszkańców.

– Celowo i świadomie odrzuciliśmy te powiaty, które dopiero spodziewają się wypłat na rzecz mieszkańców – podsumowuje Marek Tramś.

Czego chcą powiaty

Grupa samorządów pod egidą Związku Powiatów Polskich domaga się w ramach postępowania grupowego ustalenia, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą z tytułu szkody doznanej przez powiaty w wyniku funkcjonowania w polskim porządku prawnym rozporządzenia niezgodnego z konstytucją i prawem wspólnotowym. Po przesądzeniu tej zasady każdy z poszkodowanych powiatów będzie mógł indywidualnie zażądać zwrotu od Skarbu Państwa. Obecnie ostateczne wyliczenie roszczeń nie jest możliwe. Na dzień złożenia pozwu wynosiło on nie mniej niż 25 mln zł.

Konieczność zwrotu opłat przez powiaty na rzecz mieszkańców oznacza dla nich poważne problemy finansowe, które uniemożliwiają de facto prawidłowe wypełnianie nałożonych na nie zadań publicznych.

25 mln zł wynoszą roszczenia samorządów na dzień złożenia pozwu