Autopromocja

Jerzy Stępień: Poprawmy konstytucję, by przestała być ozdobnikiem

Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego
Jerzy Stępień, były prezes Trybunału KonstytucyjnegoDGP
5 września 2011

Nadszedł czas na wprowadzenie korekt do ustawy zasadniczej. Nie może być tak, jak w żartach z 1975 roku: po co ją zmieniać. Przecież aktualna nie jest używana.

Mija dwa lata od przedstawienia przez Konwersatorium „Doświadczenie i Przyszłość” projektu zmian w konstytucji. Dokument stanowił podsumowanie kilkumiesięcznej dyskusji, rozpoczętej propozycją stosunkowo niewielkiej nowelizacji, która zrodziła się na podstawie doświadczeń byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego w trakcie codziennego, profesjonalnego stosowania ustawy zasadniczej. Byliśmy i jesteśmy przekonani, że usunięcie zidentyfikowanych mankamentów znacznie poprawiłoby funkcjonowanie władz państwowych – szczególnie w czasie napięć pomiędzy pezydentem, Sejmem a rządem.

Konstytucyjna farsa

Jest paradoksem, jeśli nie chichotem historii, że nasz porządek konstytucyjny powiela część rozwiązań Republiki Weimarskiej (wybierany powszechnie prezydent dysponujący prawem weta ustawodawczego, elekcja posłów w systemie proporcjonalnym). Nie będę się upierał, że grozi to nam powtórzeniem sytuacji, jaka dotknęła Niemcy w latach 30. ubiegłego wieku, ale licho nie śpi. – Jeśli historia się powtarza, to zawsze jako farsa – pisał klasyk.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png