Pod koniec kadencji ustawa goni na Wiejskiej ustawę. Zapuściliśmy redakcyjne sieci przy samym brzegu, a ile pustych, martwych przepisów w nie powpadało.
Dziś posiedzenie wyznaczone zostało nawet do godziny 1.30 w nocy. Niestety w tej legislacyjnej gorączce posłowie zapominają o rzeczy najważniejszej – o rozporządzeniach wykonawczych. Nie bez winy są także resortowe służby legislacyjne, które nie wypełniają na czas luk prawnych powstałych po przepisach, które przestały już obowiązywać.
Na rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji o utrwalaniu przebiegu imprezy masowej trzeba było czekać okrągły rok. A przecież pierwsza z brzegu zasada rozporządzenia Rady Ministrów o regułach techniki prawodawczej jest jasna i klarowna: jednocześnie z projektem ustawy przygotowuje się projekty rozporządzeń o znaczeniu podstawowym dla jej funkcjonowania.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.