Prezes sądu okręgowego sporządził pismo i wskazał w nim, dlaczego nie można zakończyć sprawy o rentę. Przedstawił w nim spostrzeżenia swoje oraz innych pracowników sądów odnośnie kobiety, która wniosła pozew. W piśmie tym opisał jej zachowanie. Kobieta uznała, że w ten sposób zostały naruszone jej dobra osobiste, i żądała, aby mężczyzna opublikował w prasie oświadczenie, w którym przeprosi ją za tworzenie i rozpowszechnianie nieprawdy, fałszerstw i oszczerstw pod jej adresem. Domagała się również zapłaty odszkodowania.

Brak dowodów

Sąd okręgowy stwierdził, że obowiązkiem powódki było przedstawienie dowodów na poparcie swoich racji. Kobieta tymczasem nie zgłosiła żadnych wniosków dowodowych. Nie przedstawiła również żadnych dowodów na okoliczność naruszenia jej dóbr osobistych. Zdaniem sędziów kobieta w ogóle nie udowodniła, że zachowanie prezesa sądu podczas wykonywania obowiązków służbowych było bezprawne. W związku z tym sąd uznał, że zachowanie mężczyzny nie naruszało dóbr osobistych kobiety ani jej czci i wizerunku. Wszystkie działania były dokonywane w ramach porządku prawnego, zgodnymi z przepisami prawa i zasadami etyki zawodowej. Nie było w nich żadnej bezprawności.

Ciężar dowodu

Kobieta zaskarżyła wyrok. Sąd Apelacyjny w Białymstoku podzielił zdanie sądu I instancji. Sędziowie wskazali, że przedstawione przez kobietę okoliczności faktyczne wytyczały granice jej żądania, którymi sąd jest związany. Związanie granicami żądania oznacza, że sąd ma obowiązek orzec pozytywnie lub negatywnie o tym żądaniu. Pozytywne rozstrzygnięcie zależy od tego, czy strona udowodni, że jej żądanie jest uzasadnione. Przepisy kodeksu postępowania cywilnego rozkładają ciężar dowodu w ten sposób, że powód musi udowodnić, że osoba, którą pozywa pozwany, naruszyła jego dobra osobiste. Natomiast broniący się przed zarzutem naruszenia cudzego dobra osobistego musi wykazać, że jego działanie nie było bezprawne. Kobieta dołączyła do pozwu tylko pismo sporządzone przez prezesa sądu. Nie przedstawiła jednak żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń dotyczących prze- biegu rozmowy, w trakcie której mężczyzna swoim zachowaniem i wypowiedziami miał naruszyć jej dobra osobiste. Z pisma tego wynika jedynie, że w sprawie o rentę został przeprowadzony dowód z opinii lekarskiej, a kobieta nie chciała się poddać badaniom psychiatryczno-psychologicznym.

SYGN. AKT I A Ca 545/09