Już tylko dziesięć dni mają szefowie gmin, powiatów i województw, jak również radni wszystkich szczebli jednostek samorządu terytorialnego, na złożenie oświadczeń o swoim stanie majątkowym. Obligatoryjne informacje składane przez samorządowców dotyczą ich majątku odrębnego oraz majątku objętego małżeńską wspólnością majątkową. W składanych dokumentach znajdują się nie tylko dane o zasobach pieniężnych, nieruchomościach, udziałach i akcjach w spółkach handlowych, ale również o zaciągniętych zobowiązaniach, w tym kredytach i pożyczkach.

Utrata funkcji

Samo nieprzestrzeganie samorządowych przepisów antykorupcyjnych niesie ze sobą negatywne konsekwencje. W grę wchodzi nie tylko odpowiedzialność karna, ale również utrata mandatu przez wójta czy radnego. Obowiązujące od tej kadencji znowelizowane przepisy samorządowych ustaw ustrojowych, w odróżnieniu od regulacji dotychczasowych zakwestionowanych przez Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt K 8/07), nie pozostawiają co do tego żadnych wątpliwości. Zgodnie z nimi za niezłożenie oświadczenia wójt (burmistrz, prezydent miasta) traci swoją funkcję, zaś gminni rajcowie mandat.

– Taka sytuacja wystąpi w sytuacji, gdy samorządowcy nie złożą oświadczeń w ustawowych terminach, a mimo wezwania do wykonania tego obowiązku informacja o majątku radnego nie trafi do przewodniczącego rady w ciągu 14 dni od doręczenia mu wezwania – wyjaśnia Andrzej Król, radca prawny.

W ocenie Borysa Budki, radcy prawnego, a równocześnie radnego Rady Miasta w Zabrzu, stosowane zasady jawności i przejrzystości życia publicznego nie powinny budzić wątpliwości. W tym zakresie wiele do życzenia pozostawia jednak sposób, w jaki ustawodawca nałożył na radnych obowiązki związane z publicznym przedstawianiem ich majątków, pozostawia wiele do życzenia.

– Wskazał na to m.in. Trybunał Konstytucyjny, uchylając część obowiązków w tym zakresie. Pojęcia użyte w przepisach samorządowych, a w szczególności w rozporządzeniu wprowadzającym wzór oświadczeń majątkowych, są wyjątkowo nieprecyzyjne – tłumaczy Borys Budka.

Analiza danych

Wypełniony według wzoru określonego w rozporządzeniu prezesa Rady Ministrów dokument wraz z kopią swojego zeznania o wysokości osiągniętego dochodu w roku podatkowym (PIT) za rok poprzedni i jego korektą składają w dwóch egzemplarzach radny – przewodniczącemu rady, a wójt i szef rady wojewodzie. Organy, którym złożono oświadczenia majątkowe, analizują je. Może to także zrobić Centralne Biuro Antykorupcyjne. Śledczy z CBA w ramach prowadzonych czynności porównują majątek wykazany w oświadczeniach majątkowych z ustalonym stanem faktycznym.

Podanie nieprawdy

– W tym celu pozyskuje się informacje o posiadanych dochodach, nieruchomościach, zasobach pieniężnych, papierach wartościowych itd. Dane te przekazują właściwe urzędy i instytucje finansowe – tłumaczy Jacek Dobrzyński, rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dodaje, że podczas analizy bierze się również pod uwagę dynamikę wzrostu majątku w stosunku do uzyskiwanych dochodów, a także czy występują zależności pomiędzy np. wzrostem zasobów pieniężnych a ewentualnym zbyciem innych składników majątku.

Oświadczenie majątkowe powinno zawierać informacje o:

● zasobach pieniężnych, nieruchomościach, udziałach i akcjach w spółkach handlowych oraz o nabyciu od Skarbu Państwa, innej państwowej osoby prawnej, jednostek samorządu terytorialnego, ich związków lub od komunalnej osoby prawnej mienia, które podlegało zbyciu w drodze przetargu, a także dane o prowadzeniu działalności gospodarczej,

● dochodach osiąganych z tytułu zatrudnienia lub innej działalności zarobkowej lub zajęć, z podaniem kwot uzyskiwanych z każdego tytułu,

● mieniu ruchomym o wartości powyżej 10 tys. zł,

● zobowiązaniach pieniężnych o wartości powyżej 10 tys. zł, w tym zaciągniętych kredytach i pożyczkach oraz warunkach, na jakich zostały udzielone.