To jedno z założeń projektu ustawy o Centralnej Ewidencji Kierowców (CEK) i Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP), którym jeszcze w tym miesiącu ma się zająć Komitet Stały Rady Ministrów. Przygotowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji projekt zawiera wiele rozwiązań, które z jednej strony mają ułatwić życie kierowcom, a z drugiej pozwolić państwu zapanować nad ewidencją samochodów oraz ich właścicieli.

Jednym z kluczowych założeń jest gromadzenie w ogólnopolskiej elektronicznej bazie danych dokładnych informacji na temat aut i kierowców. Resort chce, aby w systemie CEP znalazły się dane dotyczące nie tylko marki, modelu, numeru identyfikacyjnego nadwozia oraz numeru rejestracyjnego pojazdu, lecz także badań technicznych auta, obowiązkowego ubezpieczenia OC oraz tego, kto jest jego aktualnym właścicielem. Z kolei w bazie CEK mają się znajdować informacje na temat kierowców, łącznie z ich zdjęciami, numerami PESEL, kategorią i datą wydania prawa jazdy czy liczbą punktów karnych, jakie zgromadzili.

Dostęp do tych danych policja będzie miała za pośrednictwem służbowych komputerów, także tych zainstalowanych w radiowozach. Dzięki temu ma zniknąć obowiązek wożenia ze sobą dokumentów, ale wyłącznie pod warunkiem że jesteśmy właścicielem samochodu wpisanym do jego dowodu rejestracyjnego. – W przeciwnym wypadku, czyli gdy auto jest np. pożyczone, trzeba będzie mieć przy sobie wyłącznie dowód rejestracyjny auta. Poza tym zawsze trzeba będzie mieć przy sobie jeden dokument identyfikacyjny, np. dowód osobisty bądź paszport – wyjaśnia Małgorzata Woźniak z MSWiA. Podobny system od wielu lat funkcjonuje w Wielkiej Brytanii.

Projekt ustawy przewiduje też, że z prawa jazdy usunięty zostanie adres zameldowania, w związku z czym nie trzeba będzie wymieniać dokumentu po przemeldowaniu. Z kolei uprawnienia do prowadzenia pojazdu wydawały będą wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego (obecnie robią to starostwa), które odpowiednią informację automatycznie umieszczą również w systemie CEK. Dzięki temu legalnie prowadzić auto po drogach publicznych będzie można już w chwilę po zdaniu egzaminu.

PRAWO

Nowe prawo już w przyszłym roku

Projekt ustawy o ewidencji pojazdów i kierowców ma ograniczyć biurokrację i uprościć przepisy związane m.in. z rejestrowaniem pojazdów. Ustawa zakłada, że po zmianach proces będzie miał formę jednego okienka: wszystkie formalności załatwimy w urzędzie komunikacji i od ręki otrzymamy dowód. Ponadto auto będzie miało jeden numer rejestracyjny niezależnie od tego, ile razy zmieni się jego właściciel.

Nowe przepisy mają wejść w życie rok po ich ogłoszeniu. Tyle czasu potrzeba, aby przygotowały się do nich wszystkie instytucje. Projekt ma trafić do parlamentu przed wakacjami.