W latach 2005 – 2009 państwa członkowskie wydały 54 689 europejskich nakazów aresztowania. Na ich podstawie ujęto 11 630 podejrzanych. Takie informacje zostały opublikowane w sprawozdaniu Komisji Europejskiej. Komisja dokonała w nim oceny wdrożenia przez państwa członkowskie europejskiego nakazu aresztowania.

Europejski nakaz aresztowania (ENA) to istniejąca w Unii Europejskiej uproszczona forma ekstradycji. Dzięki niemu możliwe jest aresztowanie na terenie jednego z krajów członkowskich osoby podejrzanej lub oskarżonej o popełnienie przestępstwa albo już skazanej za nie i wydanie jej do kraju, w którym stanie przed sądem lub odbędzie wcześniej orzeczoną karę. O wydaniu osoby decyduje sąd kraju, na którego terytorium ta osoba przebywa.

Jak przypominała wiceprzewodnicząca Viviane Reding, komisarz UE ds. sprawiedliwości, ENA jest ważnym narzędziem ścigania przestępców, lecz państwa członkowskie powinny dopilnować, by był on stosowany prawidłowo.

Zwróciła ona uwagę na to, że ENA nie powinien być wydawany mechanicznie lub automatycznie w odniesieniu do stosunkowo drobnych przestępstw, takich jak kradzież roweru. Wywołuje on bowiem poważne skutki dla praw podstawowych obywateli UE.

Ze sprawozdania Komisji Europejskiej wynika, że nakaz aresztowania przyczynił się do przyspieszenia przekazywania podejrzanych między państwami członkowskimi. Przed wprowadzeniem ENA procedura ekstradycji trwała średnio rok. Obecnie, jeżeli dana osoba zgodziła się na wydanie, średni czas jej trwania wynosił 16 dni. Natomiast w sytuacji gdy takiej zgody nie było, procedura trwała nieco dłużej, bo 48 dni.

W swoim sprawozdaniu KE zobowiązała się do przedstawienia przed końcem 2011 r. wniosków mających na celu intensyfikację szkoleń dla organów policyjnych, sądowych i praktykujących prawników na temat nakazu aresztowania. Będą one miały na celu m.in. zapewnienie spójności i skuteczności stosowania ENA.