Przedsiębiorcy proponują, aby bank mógł przejąć projekt PPP, gdy prywatny kontrahent nie wywiązuje się z umowy i projekt jest zagrożony. Dziś jest to praktycznie niemożliwe. Nikt nie może wejść w rolę partnera prywatnego w trakcie realizacji inwestycji. Dlatego przedsiębiorcy zrzeszeni we Francuskiej Izbie Przemysłowo-Handlowej w Polsce (CCIFP), chcą zmian w przepisach o partnerstwie publiczno-prywatnym.

Rola banków

– Rola banków w transakcjach partnerstwa publiczno-prywatnego jest bardzo duża. Właściwie nie ma tego typu transakcji, które finansowane byłyby wyłącznie z kapitału partnerów prywatnych – uważa Agnieszka Ferek, szef Komisji CCIFP ds. PPP, senior associate kancelarii Hogan Lovells.

Podkreśla, że zazwyczaj przy PPP finansowanie w ok. 80 proc. pochodzi od banku.

Dziś w razie problemów z inwestycją strona publiczna może wstrzymać przedsiębiorcy wynagrodzenie lub je zmniejszyć. Może też mu wypowiedzieć umowę. Jednak każdy taki ruch pogrąża zarówno projekt, jak i przedsiębiorcę, który ma trudności ze spłatą zaciągniętego kredytu. Zazwyczaj bowiem kredyt jest spłacany z przychodów generowanych przez projekt PPP. Jeśli inwestycja stanie, firma nie ma z czego spłacić kredytu.

Dlatego przedsiębiorcy uważają, że banki powinny być zaangażowane na bardzo wczesnym etapie w projekt PPP.

– Przedsięwzięcia PPP powinny być „bankowalne” – uważa Ferek.

Wyjaśnia, że chodzi o to, aby inwestycja była z bankami konsultowana jeszcze przed ogłoszeniem przetargu. Banki powinny być także zaangażowane w proces negocjacji umowy o PPP.

– Dla banków najważniejszą kwestią jest odpowiednie zabezpieczenie kredytu. W przypadku przedsięwzięć PPP podstawowym zabezpieczeniem są przepływy pieniężne wynikające z umowy o PPP – wyjaśnia Agnieszka Ferek.

Spłata kredytu

Jeżeli umowa zapewnia stałe płatności partnerowi prywatnemu, spłata kredytu jest zabezpieczona.

– Gdy partner prywatny nie wywiązuje się prawidłowo ze swoich zobowiązań, bank powinien mieć możliwość przejęcia projektu poprzez wskazanie nowego partnera prywatnego, który wstąpi w miejsce poprzedniego i będzie kontynuować projekt – uważa Ferek.

Przed przetargiem

Polskie przepisy wymagają, aby umowę o PPP zawarł ten sam podmiot, który przystąpił do przetargu. Dlatego też jeśli partner prywatny chce realizować przedsięwzięcie przez spółkę, niezbędne jest jej powołanie przed przystąpieniem do przetargu. To dla przedsiębiorców dodatkowe koszty. Które – co gorsza – w większości się nie zwrócą, bo projekt będzie realizowała tylko jedna spółka. Pozostałe nigdy nie zostaną wykorzystane. Dlatego przedsiębiorcy chcą, by ustawo-dawca dopuścił możliwość zawierania umowy ze spółka córką oferenta.

– Tym samym spółka projektowa zakładana byłaby jedynie przez tego oferenta, którego oferta uznana została za najkorzystniejszą – mówi Agnieszka Ferek.

Inwestorzy postulują także wprowadzenie uproszczeń w procedurze wyboru prywatnego kontrahenta. Chcą, aby administracja mogła w ramach dialogu z przedsiębiorcami eliminować tych, którzy nie uczestniczą w dialogu, nie przedstawiają rozwiązań lub też proponowane przez nich rozwiązania nie są dla zamawiającego interesujące.