Osoba, która dokonała rejestracji domeny, staje się jej abonentem. W związku z tym ma ona prawo do wyłącznego korzystania z nazwy domeny. Aby jednak abonent mógł dodatkowo bronić się przed nieuprawnionym podrabianiem zastrzeżonego adresu strony WWW, nazwa domeny musi zostać zarejestrowana w urzędzie patentowym jako znak towarowy lub taki w sobie zawierać. Brak rejestracji wiąże się z ograniczonymi możliwościami zwalczania oszustów. W takich sytuacjach pozostaje dochodzenie roszczeń z zakresu ochrony konkurencji czy prawa do firmy.

Ochrona nazwy domeny

Ochrona znaku towarowego użytego w nazwie domeny pozwala powstrzymywać inne osoby przed jego bezprawnym używaniem lub upodabnianiem się do niego. Chodzi o wszelkiego rodzaju próby nieuprawnionego czerpania korzyści z rejestracji podobnej lub tylko nieznacznie zmodyfikowanej nazwy domeny.

Posiadacze prawa ochronnego na znak towarowy, którzy padli ofiarą oszustów, mogą żądać od nieuczciwych internautów zaniechania naruszania, wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści lub naprawienia wyrządzonej szkody albo zapłaty wynagrodzenia. Sądem właściwym do rozpatrzenia pozwu jest sąd okręgowy.

Piraci domenowi mogą być także pociągani do odpowiedzialności za przestępstwo określone w art. 305 ustawy – Prawo własności przemysłowej. Przewiduje on karę grzywny, ograniczenia wolności albo więzienia do lat dwóch dla każdego, kto w celu wprowadzenia do obrotu oznacza towary podrobionym znakiem towarowym. Towarem, czyli artykułem, dobrem materialnym przeznaczonym na sprzedaż jest także zarejestrowana nazwy domeny, która zawiera w sobie cudzy lub przerobiony znak towarowy. Piraci, którzy stworzyli sobie z procederu stałe źródło dochodu, mogą zostać pozbawieni wolności nawet na pięć lat. Ściganie sprawców takiego przestępstwa odbywa się na wniosek uprawnionego. Można go złożyć do najbliższej jednostki policji lub prokuratury.

Nieuczciwa konkurencja

Osoby, których domena nie zawiera znaku towarowego, mogą bronić się przed naruszeniami w inny sposób. W przypadku przedsiębiorców piractwo domenowe może być potraktowane także jako czyn nieuczciwej konkurencji. Nie ma bowiem wątpliwości, że wykorzystywanie cudzej renomy w celu osiągnięcia nieuprawnionych korzyści należy uznać za sprzeczne ze standardami obowiązującymi w działalności gospodarczej.

Jeszcze inną możliwość mają przedsiębiorcy, którzy zamieścili w domenie firmę (czyli nazwę) swojego przedsiębiorstwa. Zgodnie z art. 4310 kodeksu cywilnego przedsiębiorca, którego prawo do firmy zostało zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać usunięcia jego skutków, złożenia oświadczenia lub oświadczeń w odpowiedniej treści i formie, naprawienia na zasadach ogólnych szkody majątkowej lub wydania korzyści uzyskanej przez osobę, która dopuściła się naruszenia.

PRZYKŁAD

Na jakie oszustwa narażeni są właściciele domen internetowych

Najpopularniejsze praktyki związane z nieuprawnionym czerpaniem korzyści z cudzych domen internetowych to cyber- i typosquatting. Pierwszy proceder polega na rejestracji domeny zawierającej cudzy znak towarowy (np. polishbmw.pl) w celu jej odsprzedania firmie będącej właścicielem znaku lub osobie trzeciej. Drugie zjawisko polega na rejestracji domen z nazwami zawierającymi błędy w pisowni.

Podstawa prawna

Ustawa z 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2003 r. nr 119, poz. 1117 z późn. zm.).