W sądach będzie mniej wydziałów gospodarczych i pracy

autor: Małgorzata Kryszkiewicz04.02.2011, 03:00; Aktualizacja: 04.02.2011, 15:06

Od kwietnia zniknie ponad 70 wydziałów pracy oraz kilkanaście gospodarczych. Odwołania od decyzji prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz prezesa Urzędu Transportu Kolejowego trafią do sądów administracyjnych.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (26)

  • buparty(2011-03-23 12:30) Zgłoś naruszenie 00

    Skoro nie ma gospodarki i pracy to po co takie wydziały. Podobnie po co w Polsce np ministerstwo sprawiedliwości skoro brak sprawiedliwości. To tak jakby powołać minisaterstwo galaktyki zajmujące się kontaktami i wspólpracą z marsjanami.

    Odpowiedz
  • Stow. Przeciw Bezprawiu(2011-02-15 10:54) Zgłoś naruszenie 00

    Wszystkim krytykom radzę choć trochę pomyśleć. Lenistwo sędziow jest ogolnie znane. Ale likidacja wydziałow np. gospodarczego w Sądzie Okręgowym w Bielsku - Białej to pomylka. Chyba nikt z przedsiębiorców nie pomyślał, że z każdą głupotą jeździć będzie do Katowic a wyjazd adwokata z Bielska do Katowic, też będzie kosztował go więcej. Trochę wiecej rozwagi w krytyce, która niczemu nie służy. Dziwię się że bielscy przedsiębiorcy siedzą po cichu.

    Odpowiedz
  • xyz(2011-02-15 10:05) Zgłoś naruszenie 00

    jeśli komuś nie podoba się specjalizacja w sądach to powinien też zaproponowac zniesienie specjalizacji lekarzy. Przecież każdy z nich kończył medycynę to może leczyc każdą chorobę. Po co nam specjalizacja. Kiedyś byli doktorzy wszechnauk i było dobrze. A że było to wieki temu i świat poszedł nieco do przodu to co z tego.
    A dodatek funkcyjny sędzia dostaje tylko jeden chocby pełnił wiele funkcji.

    Odpowiedz
  • dfghj(2011-02-07 16:41) Zgłoś naruszenie 00

    do 7 i wszystkich nieuków: sędzia nawet jak ma 20 różnych funkcji to oi tak dostaje jedne dodatek, ten największy, ale ZAWSZE JEDEN!!!

    Odpowiedz
  • 22(2011-02-07 13:37) Zgłoś naruszenie 00

    c.d. wypowiedzi 22
    w ostatnim zadniu powinno być " a inny kilka razy więcej"

    Odpowiedz
  • adwokat(2011-02-07 13:36) Zgłoś naruszenie 00

    Do Adama : gdyby Pan wiedział jaki jest ogrom przepisów prawa stricte cywilnego, karnego, rodzinnego, gospodarczego, pracy, to nie pisałby takich andronów. Nie jest w stanie jeden człowiek opanować takiego materiału. Na całym świecie zmierza się do specjalizacji prawniczych, bo tylko to daje gwarancję prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Inną rzeczą jest likwidacja małych wydziałów, bo nie ma sensu ich utrzymywać, jeżeli wpływa tak mało spraw. Sędzia gospodarczy czy pracy może przecież być w wydziale cywilnym i orzekać w sprawach gospodarczych, pracowniczych i dodatkowo cywilnych i być należycie obciążony. Jeżeli natomiast będzie nagły wpływ spraw, to przecież może być obciążony tylko tymi sprawami. Przecież nie może być tak, że jeden sędzia rozstrzyga 15 spraw miesięcznie, a kilka razy więcej.

    Odpowiedz
  • Rafal_K(2011-02-06 09:15) Zgłoś naruszenie 00

    1. wymiar sprawiedliwości pobiera 5%, ale tylko od osób, które na opłatę stać, przy dzisiejszych realiach, każy, co zarabia średnią krajową i mniej, może liczyć na zwolnienie od kosztów ponad kwotę 1.000 zł; oczywiście w prawie pracy, co do zasady powód nie ponosi kosztów, no chyba, że zarabia więcej, niż 4 k miesięcznie...
    2. z jednej strony zgadzam się z likwidacją wydziałów składających się z jednego sędziego, z drugiej trzeba mieć na uwadze to, że ludzie ze sprawami pracowniczymi nie chcą chodzić do sądu, bo BOJĄ się pracodawcy, BOJĄ się sądu i mistycznej kancelarii prawnej, która zapewne wszystko może załatwić, szczególnie że to "małe miasto", a nie dlatego, że Sąd daleko, czy dalej;

    Trzeba pamiętać, iż na rozprawę nie ma konieczności STAWIANIA SIĘ!!! Tę funkcję może za nas zrobić WYNAJĘTY pełnomocnik, bądź ustanowiony przez Sąd dla biednych...

    3. kolejnym problemem i to nierozwiązywalnym jest to, że wśród klientów sądów są osoby, które NADUŻYWAJĄ prawa do sądu i wszędzie widzą konieczność pozywania...Takich osób nic nie odepchnie, nawet i 500 km przejadą;

    Odpowiedz
  • Samson III(2011-02-05 19:44) Zgłoś naruszenie 00

    Ad rem.Ad rem.Poza komentarzem 19 "Tak było" reszta to niczym nasza TV, rozmowy i komentarze nie na temat.I o to chodzi.A co do komentarza 19 to niespecjalnie wspominam ten okres z sentymentem,nie popadajmy ze skrajności w skrajność, bo się ośmieszymy.

    Zadam następne pytanie :
    1. Czy nasi kochani "związkowcy" wiedzą, że umowa na czas określony może również wygasnąć, a nie być wypowiedziana przez pracodawcę. A to ogromna różnica, z której nie każdy zdaje sobie sprawę.Bo jeżeli wygaśnie, to nic, oprócz zasiłku dla bezrobotnych nam się nie należy (jeśli go wypracowaliśmy).A pracodawcy chcą umowy na czas określony przedłużać do 4 lat.I związkowcy powinni negocjować : tak dla takich umów ( bo jest kryzys), ale pod warunkiem ICH WYPOWIADANIA PRZEZ OBIE STRONY, A NIE WYGASZANIA, z chwilą końca ich obowiązywania. A to jest obecnie plagą
    i zagrożeniem dla pracowników.

    A jeżeli ktoś chce nadal spamować, to proszę na inne fora.
    TEMATEM JEST ARTYKUŁ !!!

    Odpowiedz
  • tak było(2011-02-05 13:26) Zgłoś naruszenie 00

    Za PRl-u obowiązywał Kodeks PRACY, i działały w każdym zakładzie ZWIĄZKI ZAWODOWE, które rozpatrywały sprawy pracownicze.
    Rozpatrywanie dot zwolnienia pracownicze omawiane było na Prezydium lub Plenum Zw Zawod , które było władne podjąć decyzje zwolnić lub wnieść sprzeciw do zwolnienia.Decyzja Kierownika , który nie chciał przyjąć do wiadomości sprzeciwu Plenum Prezydium Rady Zakładowej , że taką decyzję może podjąć tylko jednostka nadrzędna nad Radą Zakładową tj Wojew. lub Główny Zarząd Zw Zawodowych.
    W tamtych czasach nie do pomyślenia było zwolnienie z przyczyn takich sobie jaK MA MIEJSCE TO OBECNIE ( wymyślanych przez pracodawcę) a jeszcze na dodatek jedynego żywiciela rodziny.
    Również działały Komisje odwoławcze przy Przewodniczącym Rady Miasta.
    Nie było potrzeby odwoływać się do Sądów , bo kwestie sporne rozpatrywane były na miejscu ( liczył się człowiek).
    Pod koniec lat 70-tych sprawy te Przejęły Sądy Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, i w efekcie mamy więcej pokrzywdzonych jak zadowolonych z postepowania sądowego.
    Ale z Sądami się nie dyskutuje.

    Odpowiedz
  • badziewiak66(2011-02-05 06:36) Zgłoś naruszenie 00

    Uważam że z sądów cywilnych winny zniknąć sprawy odwołań od decyzji Prezesa URE. Powinny być przekazane sądom administracyjnym z tym zastrzeżeniem że w końcu trzeba coś zrobić z postępowaniem dowodowym przed sądami administracyjnymi. Jest wielkim nieporozumieniem procedowanie przez sąd na podstawie przepisów o postępowaniu gospodarczym , kiedy URE rozpoznawał sprawę w trybie postępowania administracyjnego. Zarzuty naruszenia przepisów postępowania przez URE wyglądają w sądzie cywilnym jak krowa na pustyni.

    Odpowiedz
  • Samson III(2011-02-04 23:07) Zgłoś naruszenie 00

    Panowie prawnicy.Widzę że sprawy obyczajowe i socjalne, oraz zakres i wielkość pracy, w poszczególnych sądach, całkowicie przesłoniły wam rzeczywistość.

    Zadam następne pytania :
    1.Czy nadal, tak jak w wydziałach pracy, pozwy będą bezpłatne, do pewnej kwoty, dla powodów? Czy też wymiar sprawiedliwości, chce i to zarobić, na procencie od wartości przedmiotu sporu?
    2. Czy postępując logicznie i kierując się wyłącznie względami finansowymi, osiągniemy cel ( poprawa jakości pracy w Polsce) i czy postępowanie z powyższymi dwoma zasadami, nie jest czasem bezduszne ( co charakteryzuje, niestety, polskie sądy).Sąd Pracy, lub wydział pracy to nie organizacja biznesowa.Ma on na celu,a nawet powinien mieć przede wszystkim, inne cele.JEST TO SPRAWIEDLIWOŚĆ I PRAWO. W tej właśnie kolejności ( żeby się komuś nie przestawiło :) A te dwie sprawy, TO NADZIEJA, dla pokrzywdzonych, na tym łez padole,za życie, a nie po śmierci.
    Zaraz zacznę podawać przykłady nieopłacalnych przedsięwzięć, do likwidacji, zgodnie z pierwszymi dwoma zasadami, z tego postu.

    Odpowiedz
  • A3D(2011-02-04 22:36) Zgłoś naruszenie 00

    Dobra, może nie rozumiem. Oznacza to, że zamiast 100 km będę jeździł 280, zamiast 2 lata, proces będzie trwał 3 lata, oraz to, że zamiast rozumieć realia gospodarcze w 70% sędzia zrozumie 25?
    Ja muszę (nieznajomość...itd) KPA, KH, KC, KK, Ustaw z 1000, Różne k postępowań, a sędziowie? mają się dobrze. Coraz lepiej, z każdą wokandą lepiej. To już wolę zostać przestępcą. Ryzyko mniejsze i zysk większy.
    Fryzjer, Fryzjer.

    Odpowiedz
  • aco(2011-02-04 21:35) Zgłoś naruszenie 00

    A ja jestem za, najlepiej te wydzialy gospodarcze okręgowe, w których sędziowie odbijają się od ściany wprost na kawę do kolegów z innych wydziałów, chwaląc się swoimi weekendowymi wypadami i robótkami ręcznymi,doprowadzając tym samym charujacych sędziów do wściekłości , którzy mają parę razy większą liczbę spraw w referacie od nich...

    Odpowiedz
  • xyz(2011-02-04 18:40) Zgłoś naruszenie 00

    To jest tak z tą likwidacją wydziałów ,że jak się panom sędziom w ministerstwie (notabene skandal ponad chyba 150 sędziów blokujących etaty w wymiarze sprawiedliwości ) nie udaje żadna rzeczowa i dogłębna reforma wymiaru sprawiedliwości to trzeba zlikwidować kilkadziesiąt wydziałów utrudniając tym samym ludziom zazwyczaj z głębokiej prowincji dostęp do sądu. Brawo! Brawo ! Tylko pogratulować "sukcesu i przełomu w zarządzaniu MS".Nie wszyscy mieszkają w Warszawie,Krakowie ,Trójmieście lub Górnym Śląsku.Przecież Panowie wystarczyło poczekać trochę i włączyć wydziały pracy do struktur wydziałów cywilnych tak jak planujecie w noweli PUSP .A tak na marginesie jak się chce coś reformować to trzeba przygotować rzeczowe uzasadnienie reformy przecież każdy sędzia kończył obowiązkowo logikę na prawie a nie raz mówić o specjalizacji a innym razem o łączeniu wydziałów w dwa cywilny i karny a więc wręcz czymś odwrotnym specjalizacji.

    Odpowiedz
  • Maria(2011-02-04 18:28) Zgłoś naruszenie 00

    Do BOBI
    Znam sądy w których jest 7 wydziałów i 5 sędziów.To kompromitacja?

    Odpowiedz
  • Uczony(2011-02-04 17:23) Zgłoś naruszenie 00

    To sąa cuda wszystko zznika niema Polski i nocnika.

    Odpowiedz
  • radca(2011-02-04 17:18) Zgłoś naruszenie 00

    No to co zrobi sędzia w sr w Inowroclawiu?Jeden sędzia,dwa etaty sekretariat -wiek,WRESZCIE!!!

    Odpowiedz
  • Bobi(2011-02-04 15:07) Zgłoś naruszenie 00

    Maria nie kompromituj sie:)

    Odpowiedz
  • Arvid(2011-02-04 14:58) Zgłoś naruszenie 00

    Fajne wydziały gdzie jest tylko jeden etat sędziowski. Może ten sędzia będzie jeszcze pełnił funkcję prezesa, kierownika wydziału i asystenta. Wtedy dostanie siedem dodatków funkcyjnych i motywacyjnych. I może żyć jak król.

    Odpowiedz
  • Maria(2011-02-04 14:43) Zgłoś naruszenie 00

    W małych sądach jest 5 sędziów i pięć Wydziałów. Do tego jeszcze prezes i wiceprezes...Sami funkcyjni i to podwójnie!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane