Sąd Najwyższy analizuje jedną z pierwszych operacji CBA przeciw układowi skorumpowanych urzędników i biznesmenów. Na decyzję sędziów czekają szefowie wszystkich dziewięciu służb mających prawo inwigilować Polaków.
Historia, na której trop wpadli agenci CBA kierowanego jeszcze przez Mariusza Kamińskiego, brzmi banalnie: dzięki założeniu podsłuchów zdobyli dowody, że w wałbrzyskim starostwie za 1000 zł można było załatwić każdą decyzję nadzoru budowlanego. Zatrzymali trzy osoby: urzędnika Ryszarda G. oraz korumpujących go Lecha W. i Tadeusza R.
– Nagrane rozmowy nie pozostawiały wątpliwości co do ich winy. Ale sąd wyraził zgodę na podsłuchiwanie tylko Ryszarda G. – tłumaczy osoba znająca sprawę.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.