Nieodwołalność pełnomocnictwa udzielonego przez akcjonariusza do głosowania na walnym zgromadzeniu powinna spowodować dociekliwość sądu, do którego trafiła sprawa o jego unieważnienie.
Wrocławskie Zakłady Zielarskie Herbapol SA we Wrocławiu są spółką pracowniczą. Pracownicy akcjonariusze mają uprzywilejowane akcje, bo przysługują im dwa głosy. W statucie jest postanowienie, że na zbycie takich akcji wymagana jest zgoda rady nadzorczej. A gdy dojdzie do zbycia akcji, tracą one charakter uprzywilejowanych.
Spółka Re-Invest z Warszawy zainteresowana jest nabywaniem akcji Herbapolu. Gdy któryś akcjonariusz decydował się na zbycie, zawierała z nim umowę przedwstępną. Do tego dołączone było porozumienie, w którym akcjonariusz udzielał nieodwołalnego pełnomocnictwa do reprezentowania go na walnym zgromadzeniu. Zobowiązywał się do niepojawiania się na tym zgromadzeniu, a gdyby przyszedł, musiałby zapłacić karę w wysokości kilkuset tysięcy złotych. Taką umowę przedwstępną zawarli m.in. Zbigniew R. i Danuta Ł. Herbapol pozwał więc do sądu spółkę Re-Invest i tę dwójkę akcjonariuszy, wnioskując o stwierdzenie nieważności pełnomocnictw.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.