Spółdzielnia Przy Metrze z tytułu przegranego procesu sądowego z firmą Nadbud, która budowała Galerię Ursynów, ma ponad 30 milionów złotych długu, a komornik zajął jej konta i nieruchomości. Niestety w ostatnim czasie mieszkańcy tej ursynowskiej spółdzielni mają kolejny powód do zdenerwowania - pojawił się drugi komornik. Nie mogąc zająć majątku już zajętego przez kolegę po fachu postanowił wyegzekwować dług wprost od lokatorów. Zaczął wysyłać listy polecone i odwiedzać przerażonych mieszkańców (tylko tych posiadających tzw. odrębną własność mieszkań) i domaga się od nich, by tzw. czynsz (opłatę za eksploatację i utrzymanie lokali) wpłacali nie na wskazane przez spółdzielnię konto, ale na jego.

- Zajęcia te są dokonywane na rzecz wierzyciela spółki Nadbud - Mariusza Sz., który uzyskał tytuł wykonawczy na część wierzytelności objętej już wyrokami sądów zapadłymi z powództwa Nadbudu przeciwko spółdzielni. To jest zatem ten sam dług - informuje mieszkańców zarząd spółdzielni, licząc na uspokojenie nastrojów.

Zarząd uciekając przed zajęciem komorniczym stale zmieniał konta, by w końcu podać kolejne tym razem należące do firmy zewnętrznej. Naśladując działania zarządu jakiś oszust wrzucił mieszkańcom do skrzynki kartkę z rzekomo nowym numerem rachunku, na który trzeba wpłacać czynsz. Założył go w banku internetowym i przy pomocy bankomatu wyjął z niego kilkadziesiąt tysięcy, które mieszkańcy zdążyli już wpłacić. Teraz jeszcze odwiedza ich komornik.

- Co mamy robić? - denerwują się mieszkańcy Natolina. Czy komornik może ściągać opłatę za mieszkanie wprost od właścicieli? Zdania prawników są podzielone:

Nie

- To spółdzielnia przegrała i to z jej majątku komornik może prowadzić egzekucję - wyjaśnia gazecieprawnej.pl mecenas Marek Stańko z katowickiej Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych Gabriela Morawska-Stanecka & Marek Stańko, specjalizujący się m.in. w prawie spółdzielczym. - Nikt nie może wejść na majątek członka spółdzielni z tytułu długu spółdzielni. Mieszkania są bezpieczne - podkreśla. Jego zdaniem, komornik nie ma żadnego tytułu, by zmusić członków spółdzielni do wnoszenia opłat za eksploatację i użytkowanie mieszkania - a nie jak się potocznie mówi czynszu - na swoje czyli komornika konto.

Podobnego zdania jest warszawski radca prawny Tomasz Podlejski: - Komornik może oczywiście chcieć i próbować namówić członków spółdzielni, by swoją należność wobec niej wpłacali na jego konto. Ale zależy to wyłącznie od ich dobrej woli, czy zapłacą jemu czy na konto spółdzielni. Komornik nie ma żadnej możliwości, by ich do tego zmusić, a oni nie mają żadnego obowiązku, by to robić – uważa mecenas Podlejski, wiceprezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie.