Na nowoczesny dokument z chipem niektórzy poczekają nawet 10 lat. Taki termin ważności widnieje bowiem na dowodach, które dziś posiadamy. W podobnej sytuacji są osoby, które w pierwszym półroczu zmienią nazwisko bądź miejsce zameldowania. Jak informuje MSWiA, zgodnie z ustawą o ewidencji ludności i dowodach osobistych osoby, które nie posiadają ważnego dowodu, zapłacą grzywnę. Mogą również zostać skazane na karę ograniczenia wolności do miesiąca. Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy MSWiA, przekonuje, że nie warto czekać na nowoczesny dokument z nieważnym dowodem osobistym w kieszeni, nawet jeśli miałoby to trwać zaledwie kilka tygodni. – Osoba bez dowodu utrudni życie przede wszystkim sobie. Nie weźmie kredytu, ani nie odbierze paczki na poczcie – komentuje Woźniak.

Kolejki w urzędach

Dowody osobiste w pierwszej kolejności będą wydawane tym, którzy wyrobili swój poprzedni dokument potwierdzający tożsamość w 2001 roku. Następnie stare dowody będą wymieniać kolejne osoby, posiadające dokumenty z dobiegającym końca 10-letnim terminem ważności. Mimo stopniowej wymiany dowodów osobistych prawdopodobnie nie unikniemy jednak kolejek w urzędach. – W 2011 roku w Łodzi dowody osobiste powinny zostać wymienione przez ponad 21 500 mieszkańców, w lipcu przez 2261 osoby, w tym w okresie 1 lipca 2011 r. – 10 lipca 2011 r. przez 729 osób – wyjaśnia Marcin Masłowski z Biura Prasowego Prezydenta Łodzi. Tymczasem w Gdańsku w tym roku ważność straci 12 tysięcy 371 dowodów.

W dowolnej gminie

Ile osób w pierwszych dniach zjawi się w urzędzie z wnioskiem o nowy dokument tożsamości, bardzo trudno jednak oszacować. Zgodnie z nową ustawą wniosek o dowód będzie można złożyć w dowolnej gminie. Oznacza to, że np. w Warszawie, gdzie pracuje i uczy się mnóstwo osób niezameldowanych w stolicy, wpłynie więcej wniosków niż zostało wydanych dowodów. Jak informuje Magdalena Jadziewicz z Biura Prasowego Urzędu Miasta w Warszawie, tylko w 2001 roku dokument wyrobiło tu ok. 88 tysięcy mieszkańców. Pełnoletnich mieszkańców stolicy z dowodami jest dziś natomiast 1 milion 237 tysięcy 611 osób. Prócz nich w tym roku po dowód mogą stawić się mieszkańcy innych gmin oraz warszawiacy, którzy po 1 lipca skończą 18 lat. Urzędy odciąży jednak internet. Wniosek będzie można bowiem złożyć również drogą elektroniczną.

Zgodnie z nowymi przepisami dowód osobisty będzie musiał mieć każdy pełnoletni obywatel naszego kraju. Dokument potwierdzający tożsamość w nieco okrojonej wersji będą mogły posiadać również osoby, które nie ukończyły jeszcze osiemnastego roku życia. Dziecko, które nie skończyło pięciu lat, otrzyma dowód na pięć lat, starsze dziecko – na 10 lat.

Dane z dwóch warstw

Nowy dowód osobisty będzie się składał z dwóch warstw – warstwy graficznej oraz elektronicznej. Na pierwszej powłoce znajdą się takie informacje, jak imię i nazwisko posiadacza dowodu, nazwisko rodowe, imiona rodziców, płeć, PESEL, miejsce i data urodzenia, obywatelstwo i zdjęcie. Brak będzie natomiast rysopisu posiadacza dokumentu, jego miejsca zameldowania oraz jego graficznego podpisu. Jak argumentuje MSWiA, pominięcie tych danych ma znacznie uprościć całą procedurę wydawania dowodów. Wprowadzenie warstwy elektronicznej ma z kolei umożliwić składanie podpisu osobistego, który w elektronicznych kontaktach z urzędami jest równoznaczny z własnoręcznym podpisem. Ta warstwa zastąpi również kartę ubezpieczenia zdrowotnego, czyli dokument, który potwierdza prawo do korzystania z usług służby zdrowia. Do lekarza będziemy musieli chodzić za każdym razem z dowodem.

Koszty wymiany

30 002 000 zł – roczne koszty eksploatacji systemu dowodów osobistych

50 – 58 zł – koszt jednego spersonalizowanego blankietu

Ilość dowodów, które się przeterminują ze względu na 10-letni termin ważności:

2011 rok – 1 594 198

2012 rok – 2 042 500

2013 rok – 2 854 566

2014 rok – 3 944 153

2015 rok – 4 026 275