Na łamach „DGP” już w styczniu alarmowaliśmy, że termin rozpoczęcia operacji wymiany dowodów na nowe, elektroniczne jest zagrożony.
Przestrzegaliśmy wszystkich, którzy wstrzymywali się z wymianą nieważnego już dowodu, aby nie liczyli na lipcową datę. Rzecznik resortu Małgorzata Woźniak zaprzeczała wtedy, aby istniało niebezpieczeństwo. W ostatni piątek zmieniła zdanie. I winę zrzuciła na firmy startujące w przetargu na druk blankietów. – Oferenci złożyli odwołania, które zgodnie z prawem były rozpatrywane przez Krajową Izbę Odwoławczą, co w konsekwencji wpłynęło na przedłużenie postępowania – wyjaśnia.
Jednak to tłumaczenie ma poważne luki. Protesty trzech konsorcjów zostały rozpatrzone przez izbę w ustawowym terminie. Zajęło to dwa tygodnie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.