Spółkę z o.o. założymy w ciągu jednej doby

autor: Agnieszka Bobowska17.12.2010, 03:00; Aktualizacja: 17.12.2010, 10:50

Sporządzenie umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (spółki z o.o.) zawieranej przy wykorzystaniu wzorca umowy nie będzie wymagało formy aktu notarialnego.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • Jaś Wędrowniczek(2010-12-17 11:49) Zgłoś naruszenie 00

    Hm... sztywne ramy umowy z rozporządzenia (brak możliwości zmiany choćby przecinka), podpis elektroniczny i zakaz wnoszenia aportów... chętni na te obwarowania będą jedynie przedsiębiorcy zainteresowani "drobnicową działalnością", którzy potrzebują formy sp. z o.o. jako fasady dla działalności.

    Myślę, że ta regulacja nie wniesie wiele nowego. Nasuwa się krawieckie orównanie:
    ALBO idziesz do notariusza i masz umowę skrojoną na swoje potrzeby (również pokrycie kapitału zakładowego jest elastyczne), która świetnie leży w każdej sytuacji ALBO bierzesz gotowy druczek i zakładasz - jest szansa, że będzie pasował na początku (choć niekoniecznie), ale w pewnym momencie Twoja spółka "przytyje", ale nie będzie szansy na poprawki... trzeba będzie jednak od nowa szyć na miarę; taki tani T-shirt made-in-china... ;-)

    Odpowiedz
  • Jaś Wędrowniczek(2010-12-17 14:26) Zgłoś naruszenie 00

    Hm... sztywne ramy umowy z rozporządzenia (brak możliwości zmiany choćby przecinka), podpis elektroniczny i zakaz wnoszenia aportów... chętni na te obwarowania będą jedynie przedsiębiorcy zainteresowani "drobnicową działalnością", którzy potrzebują formy sp. z o.o. jako fasady dla działalności.

    Myślę, że ta regulacja nie wniesie wiele nowego. Nasuwa się krawieckie orównanie:
    ALBO idziesz do notariusza i masz umowę skrojoną na swoje potrzeby (również pokrycie kapitału zakładowego jest elastyczne), która świetnie leży w każdej sytuacji ALBO bierzesz gotowy druczek i zakładasz - jest szansa, że będzie pasował na początku (choć niekoniecznie), ale w pewnym momencie Twoja spółka "przytyje", ale nie będzie szansy na poprawki... trzeba będzie jednak od nowa szyć na miarę; taki tani T-shirt made-in-china... ;-)

    Odpowiedz
  • Praktyk(2010-12-17 15:49) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawe czy ludzie którzy będą ochoczo zakładać w odformalizowany sposób spółki z o.o., będą również mieć pieniądze na ich sformalizowane rozwiązanie i likwidację (wpisy, ogłoszenia, bilanse). Będą powstawać spółki widma, w których człnkowie zarządu porezygnują a nie bedzie pieniedzy na likwidacje

    Odpowiedz
  • Prawnik(2010-12-17 16:12) Zgłoś naruszenie 00

    Krok w dobrym kierunku, chociaż rozwiązanie połowiczne. Czy nie lepiej byłoby określić ustawą wymagane elementy takiej umowy, tak jak w przypadku pisma procesowego? Niekorzystnie należy ocenić wymóg posługiwania się podpisem elektronicznym, który powinien być jedynie alternatywą. Jednocześnie dostrzec możemy początek zastępowania przymusu notarialnego postępowaniem elektronicznym. W przyszłości podpis elektroniczny może stać się odpowiednikiem podpisu notarialnie poświadczonego, a w przypadku posłużenia się formularzem może nawet zastąpić akt notarialny.

    Odpowiedz
  • Kane(2010-12-17 16:13) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawe co zrobią biedni prawnicy oferujacy klientom dostępną w necie sztampę za wygórowane wynagrodzenie i notariusze stawiający pieczątkę na tych umowach, gdy okaże się że są zbędni w procesie powstawania spółki ???

    Odpowiedz
  • Jaś Wędrowniczek(2010-12-17 16:20) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawe co zrobią biedni przedsiębiorcy, gdy okaże się, że sztywne ramy formularza nijak nie pasują do ich potrzeb i dynamiki obrotu gospodarczego? Chyba nie pójdą do prawnika ani notariusza, czyż nie..? ;-)

    Odpowiedz
  • Prawnik(2010-12-17 16:30) Zgłoś naruszenie 00

    Kane - bardzo dobre pytanie. Jaś Wędrowniczek - nie wiem, gdzie pójdą przedsiębiorcy. Może sobie poradzą. Podobno dziewięćdziesiąt procent Polaków nie korzysta z usług prawnika, a niechęć ta nie omija przedsiębiorców.

    Odpowiedz
  • Kane(2010-12-17 16:42) Zgłoś naruszenie 00

    Moje lekko ironiczne pytanie nie dotyczyło sytuacji w której w zwiazku z kwotą zaangażowanych aktywów udział adwokata, doradcy podatkowego i notariusza jest uzasadniony. Chodziło wyłacznie o liwidacje opłat za wątpliwej jakości usługę która nie jest w żaden sposób uzasadniona na tym etapie działalności spółki.

    Odpowiedz
  • AXZ(2010-12-17 18:35) Zgłoś naruszenie 00

    Będzie dobrze gdy nie tylko założenie spółki z.o.o. będzie proste
    ale i jej likwidacja będzie prosta.

    Chodzi o takie przypadki gdy zmieniły się plany udziałowców spółki a spółka nie ma żadnych zobowiązań finansowych.
    Likwidacja jest długa i kosztowna.

    Zawieszonych spółek z o.o. są miliony i NIKT nad tym nie pracuje.
    To jak muchołapka jak cię złapiemy to będziemy trzymać i karać a ty płać i płać
    odechce ci się następnym razem spółki z o.o.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane