Stowarzyszenie Konsumentów Polskich (SKP) otrzymuje coraz więcej zgłoszeń od osób, które skarżą się na nieuczciwe firmy żądające od nich zapłaty za niezamówione przesyłki. Problem dotyczy całego kraju. Najpierw konsument odbiera zaadresowaną na jego nazwisko paczkę z książką lub atlasem, których wcale nie zamawiał. Następnie firma, która ją nadała, żąda zapłaty za produkt. Później zaczynają się wezwania do zapłaty lub żadania odesłania przesyłki na koszt konsumenta.

– Jeżeli przesyłka nie została przez nas zamówiona, nie mamy żadnych zobowiązań w stosunku do przedsiębiorcy, od którego ją otrzymaliśmy – wyjaśniają eksperci SKP.

Nie musimy więc płacić za przesyłkę ani za jej odsyłanie. Nie ma też znaczenia, czy pokwitowaliśmy odbiór.

Polskie prawo daje konsumentom narzędzia, które są pomocne w walce z natrętną firmą.

– Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym jedną z tzw. praktyk agresywnych jest żądanie natychmiastowej zapłaty za produkt, który został dostarczony przez przedsiębiorcę, a nie został zamówiony przez konsumenta – tłumaczy Aleksander Barczewski, radca prawny z toruńskiego oddziału kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Firma, która stosuje takie praktyki rynkowe, podlega karze grzywny. Jest to więc wykroczenie, które należy zgłosić na policję. Konsumenci nękani przez nieuczciwe firmy mogą żądąć zaniechania praktyk oraz usunięcia ich skutków.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma też prawo wszcząć postępowania administracyjne w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów i nałożyć na przedsiębiorcę karę pieniężną – mówi Aleksander Barczewski.

Konsument, któremu zależy na jak najszybszym pozbyciu się natręta, może powołać się na art. 15 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów. Zgodnie z nim spełnienie świadczenia niezamówionego następuje na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań.