Coraz więcej stacji demontażu pojazdów ubiega się o dopłaty do recyklingu aut. Tak wynika z danych podanych przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

W 2010 roku wnioski złożyło 533 przedsiębiorców, a 486 firm podpisało z NFOŚiGW umowy w sprawie dopłat. Fundusz wypłacił tym firmom łącznie 65,4 mln zł. W 2009 roku wypłaty dla stacji demontaży wyniosły 49,3 mln zł.

Zgodnie z ustawą ustawą z 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz.U. nr 25, poz. 202 z późn. zm.) przedsiębiorcy prowadzący stacje demontażu pojazdów powinni do 15 lutego złożyć w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej sprawozdanie o poziomie recyklingu w roku ubiegłym. Do 31 marca muszą też wystąpić z wnioskiem o dopłatę. Terminowe złożenie wniosku to nie wszystko. Trzeba osiągnąć ustawowe wymagania, by uzyskać dopłatę. Niezbędne jest osiągnięcie odzysku i recyklingu odpowiednio na poziomie 90 proc. i 88 proc. w przypadku pojazdów wyprodukowanych po 1980 roku. Dla starszych aut odzysk powinien wynieść przynajmniej 83 proc., a recykling 81 proc. Jeżeli firma osiągnie takie minima, to NFOŚiGW do 30 kwietnia poda na swojej stronie internetowej listę przedsiębiorców, którzy zakwalifikowali się do otrzymania wsparcia. Po rozpatrzeniu wniosków fundusz dokona podziału środków i do 30 czerwca przekaże je przedsiębiorcom.

Dofinansowanie jest w formie dopłat do demontażu pojazdów ma charakter pomocy de minimis. Dlatego może zostać ono udzielone stacji demontażu do 200 tys. euro. Limity te nie mogą być przekroczone w ciągu trzech lat. Oznacza to, że dotacja w tym czasie może objąć około 1,4 tys. ton odpadów z pojazdów. Jeżeli firma prowadzi także działalność w sektorze transportu drogowego, limit pomocy wynosi tylko 100 tys. euro.

Dopłaty mogą uzyskać także gminy, które zajmują się usuwaniem z dróg porzucanych pojazdów. Zgodnie z ustawą za każdy wrak mogą dostać 4 tys. zł.

190 tys. prawie tyle pojazdów trafiło do recyklingu w 2009 roku