Egzaminy na aplikację ogólną: wyniki gorsze niż rok temu

autor: Agnieszka Bobowska27.07.2010, 03:00; Aktualizacja: 27.07.2010, 19:02

Do drugiego etapu egzaminu na aplikację ogólną przeszło 589 osób, czyli 42 proc. zdających. W zeszłym roku pozytywny wynik uzyskało 953 kandydatów, co stanowiło 65,7 proc.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (23)

  • obalamy mity(2010-07-27 04:57) Zgłoś naruszenie 00

    Aplikacja ogólna to bezsensowny pomysł.
    Nie da się na przyzwoitym poziomie opanować prawa - ogólnie.

    To przykład przesądu funkcjonującego wśród ludzi niby inteligentnych.
    Gdyby tak było, na studiach uczyli by profesorzy uniwersalni, doktorzy uniwersalni i asystenci uniwersalni.
    To tylko korporacyjne mrzonki rodem sprzed wojny trzymają te bzdurne pomysły o opanowaniu ogólnie prawa. Ten kto miał taki pomysł chyba nigdy nie widział ile dzienników ustaw wyprodukował sejm w poszczególnych latach. A o wiedzy ile praw produkuje UE to nawet nie miał pojęcia.

    W tym kraju myślenie racjonalne nie ma przyszłości.

    Odpowiedz
  • sadf(2010-07-27 14:17) Zgłoś naruszenie 00

    specjalistyczna kancelaria, to wydatki ~400 zł za godzinę pracy. nigdy nie będzie mniej, bo poziom wiedzy w takich firmach (w ich dziedzinie) jest tak duży, że mogą tyle kasować. kogoś z was stać? nie sądzę, więc pójdziecie do "mecenasa", który jest specjalistą od wszystkiego.

    Odpowiedz
  • ds(2010-07-27 23:49) Zgłoś naruszenie 00

    rev:
    chciałbyś, żeby tak było - w rzeczywistości specjalista bierze 5 razy więcej niż ogólny. niestety. jak już dorośniesz, zaczniesz zarabiać, to zobaczysz. korporacje nie mają tu żadnego znaczenia. specjalista nie musi być ani adwokatem ani radcą. znam takich, którzy po zaocznym prawie obsługują sprawy warte grube mln. ważne doświadczenie i wiedza. w naprawdę dochodowych sprawach możliwość reprezentowania przed sądem nie ma najmniejszego znaczenia. dlaczego? po prostu unika się sądów, bo poziom intelektualny sędziów i ich wiedza są żenująco niskie.

    Odpowiedz
  • rev(2010-07-27 18:16) Zgłoś naruszenie 00

    A to dobre co napisał aplikant o tym wolnym rynku specjalistów :)))
    Wolny rynek panie aplikancie to będzie wtedy, kiedy będzie można normalnie pracować przez przymusu aplikowania w dziadowskich korporacjach, praktykowania bez przynależności do nich i wyboru bez przymusów państwowych. Dopóki te relikty komuny i dzikiego okresu transformacji funkcjonują w gospodarce nie ma mowy o wykształceniu się nowej jakości usług. Będzie stare dziadostwo.

    Znamienne są też twierdzenia, że nie opłaca się być specjalistą w jednej, za to opłaca się być partaczem we wszystkich dziedzinach. Tylko co to obchodzi klientów? Nie dajesz rady obniż ceny albo się przekwalifikuj. Działanie korporacji może być tylko i wyłącznie w granicach interesu społecznego. A społeczeństwo mało obchodzi to, że korporantom wydaje się, że mają luksus zapewniony z ustawy lub urodzenia.
    Prawda jest tak jak pisze DJ, jak potrzebujesz prawnika do konkretnej sprawy to możesz szukać nadaremnie. Ludzie nie mają pieniędzy, żeby próbować, a prawnik specjalista z doświadczeniem jest lepszą i tańszą alternatywą niż prawnik ogólny.

    Co do ceny, to również wypisujecie bujdy. Koszt czegokolwiek jest mniejszy, jeżeli do jego uzyskania masz już narzędzia i wiedzę. Jeżeli do prawnika x przychodzi klient w sprawie dotyczącej uprawnień o renty, to jeżeli trafi na specjalistę, to koszt uzyskania porady jest minimalny gdyż koszt uzyskania wiedzy dzieli się na dziesiątki albo setki przypadków, z którymi ma o czynienia specjalista. Specjalista nie potrzebuje zaczynać od podręcznika, czytać kodeks, sprawdzać komentarze i orzecznictwo wdrażając się w problem. Specjalista miał już takie lub podobne problemy i zna odpowiedź albo wie gdzie jej szukać i zrobi to sprawnie.
    Podczas gdy koszt prawnika ogólnego - to wiele godzin albo dni spędzonych na douczaniu, poszukiwaniu, czytaniu pytaniu.

    A klient płaci prawnikowi za czas. Więc twierdzenia, że koszt pracy specjalisty jest większy to bujda. To, że sobie biorą więcej wynika z ich niedoboru na rynku. Skoro większość prawników jest do wszystkiego i do niczego, to taki rodzynek (np. profesor), który się poświęcił jednej dziedzinie jest opłacany. W końcu lepiej zapłacić więcej i wygrać sprawę niż zapłacić niewiele mniej i ją przegrać i zapłacić jeszcze koszty drugiej strony.

    Odpowiedz
  • olli(2010-07-27 17:26) Zgłoś naruszenie 00

    Widac slabszy poziom w tym roku lub za wysoki poziom zdawanych testow egzaminacyjnych.

    Odpowiedz
  • Karramba(2010-07-27 17:10) Zgłoś naruszenie 00

    Wolny rynek w Polsce to rynek koneksji rodzinnych i znajomości. Jak ktoś marzy o prawie jak u Grishama, to niech kupuje bilet do USA, w jedną stronę.

    Odpowiedz
  • balcerek józef(2010-07-27 16:09) Zgłoś naruszenie 00

    Stanislaw Paluch - ale oczywiscie ze byl zamysl. Po pierwsze: szkolenie jest ujednolicone jesli chodzi o caly kraj - nie tak jak do tej pory w apelacjach. Po drugie - wylania sie 300 najlepszych osob, sprawdzajac ich wiedze, pozniej sprawdza sie predyspozycje do konkretnego zawodu, umiejetnosc pisania pism procesowych, wyroków itd. Nie czujesz roznicy pomiedzy napisaniem testu a np wyroku sądu? Sedzia czy prokurator to naprawde ciezki i wymagajacy zawod, nie porownujmy go do zawodu adwokata gdzie dzisiaj malpe mozna nauczyc rozwiazywac testy. I co z tego? A jesli chodzi i podroze do Krk - wybacz ale za prawie 3000 tys to sie mozna przejechac raz na tydzien, zwlaszcza ze w poprzednim systemie 90 % aplikantow nie dostawala ani grosza.

    Odpowiedz
  • cv(2010-07-27 15:06) Zgłoś naruszenie 00

    Chcecie prawników specjalistów w jednej dziedzinie? To będziecie płacić jak specjaliście w jednej dziedzinie :] Podobnie jak to się odbywa w medycynie lub informatyce. Nie liczcie jednak na to, że ktoś, kto specjalizuje się np. tylko w prawie rodzinnym, za poprowadzenie sprawy o alimenty czy ograniczenie władzy rodzicielskiej weźmie za to tylko np. 500 złotych... Jak to się dzieje, że najwięcej na tym forum szczekają ci, którzy nie mają pojęcia w temacie.. ehhh

    Odpowiedz
  • aplikant(2010-07-27 14:54) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ma żadnej reglamentacji. Nikt nikomu nie broni być specjalistą. Nie dyskutujemy o liczbie kancelarii, tylko o specjalistycznych usługach na rynku.

    Odpowiedz
  • do aplikant(2010-07-27 14:44) Zgłoś naruszenie 00

    Każdy towar reglamentowany jest drogi, ale nie wynika to z jego rzeczywistej wartości tylko z utrzymywanej sztucznie przewagi popytu nad podażą.
    Gdyby był wolny rynek, to by kancelarii było więcej i cena usług by spadała, aż do momentu wytworzenia się ekonomicznej równowagi

    Odpowiedz
  • aplikant(2010-07-27 14:28) Zgłoś naruszenie 00

    Nie, nie widzę. Ale Ty powinieneś widzieć, bo nikogo nie znajdziesz.

    Odpowiedz
  • aplikant(2010-07-27 13:41) Zgłoś naruszenie 00

    Znam nielicznych adwokatów, którzy zajmują się jedną dziedziną i wiem jakie stawki u nich obowiązują. Te stawki wynikają właśnie z wartości specjalistycznej wiedzy, nielicznego grona prawników, którzy potrafią sprzedać swoją specjalistyczne usługi i zwykłej kalkulacji opłacalności działalności.

    Odpowiedz
  • anuba(2010-07-27 07:32) Zgłoś naruszenie 00

    to co proponujesz?? jak będziemy kształcić sędziów, prokuratorów???

    Odpowiedz
  • aplikant(2010-07-27 13:35) Zgłoś naruszenie 00

    To weryfikuje na co dzień rynek. Jestem specjalistą od prawa karnego. Na dzień dobry chcę 30.000 zł za obronę. Drobniejsze sprawy albo drobniejsze kwoty mnie nie interesują. Stać Cię?

    Odpowiedz
  • do aplikant(2010-07-27 13:27) Zgłoś naruszenie 00

    To nie jest wybór rynku ani klientów. To skrzecząca rzeczywistość. Nasi współobywatele to istoty inteligentne, którzy wiedzą, że specjalista daje większe szanse na prawidłową receptę na problem. Dlaczego według badań Polacy nie chcą korzystać z usług prawników? Może widzą, że po prostu nie ma to sensu, bo prawnik nie jest w stanie przerzucając się między dziedzinami opanować dobrze którąkolwiek z nich.
    To czy nie da się utrzymać ze specjalizacji, nie da się stwierdzić, puki wolny rynek tego nie zweryfikuje.

    Odpowiedz
  • aplikant(2010-07-27 13:12) Zgłoś naruszenie 00

    Gdyby prawnik specjalista mógł się utrzymać w Polsce z jednej dziedziny, to istnieliby sami specjaliści. Całkowicie ignorujecie rzeczywistość. Na specjalistę stać jedynie bardzo zamożnych. Pozostali muszą zadowolić się prawnikami od wszystkiego. To prawa rynku i wybór klientów, a nie widzimisię prawników.
    Co do aplikacji ogólnej zaś, to przygotowuje ona do pracy asystenta, a nie sędziego. Dokonuje się na niej ponadto selekcji dla potrzeb aplikacji sędziowskiej i prokuratorskiej. Tak na marginesie, powinno się, moim zdaniem, zrezygnować z wycieczek aplikantów aplikacji ogólnej po wszystkich wydziałach. Lepiej by było, gdyby siedzieli murem przez 6 miesięcy w jednym wydziale cywilnym, a na kolejne pół roku przenieśli się do wydziału karnego sądu rejonowego.

    Odpowiedz
  • odpo(2010-07-27 12:54) Zgłoś naruszenie 00

    Do plosiak
    Popatrz się, że też na innych kierunkach na to nie wpadli. Taki okulista, uczył by się na specjalizacji wszystkiego w tym 23 godziny miałby z okulistyki. Później ogłosił by światu, że zostaje okulistą i został by okulistą.
    Albo informatyk od grafiki komputerowej. Całe ranki i wieczory pisał by bazy danych, dłubał w asemblerze przy sterownikach i miałby też parę godzin z grafiki. Na koniec zostałby specem od grafiki.
    No chyba, że znasz sposób na pomnożenie czasu w ramach aplikacji. Albo może zmieńmy definicję. Specjalista to ten, który uczy się wszystkiego po trochu, bo na szczegóły brak mu już czasu.

    Odpowiedz
  • taktowyglada(2010-08-01 09:45) Zgłoś naruszenie 00

    Reasumujac te wywody wszystkie:prawnikiem zdatnym do oceny zycia innych ludzi i utrzymujacym sie na minimalnym poziomie na rynku zostanie tylko ten ,kto od dziecka ma ku temu predyspozycje:wysokie IQ,wyoskie noty ze szkoly,skonczy dobre szkoly srednie i wyzsze oraz ZDA EGZ.DLA ZAWODOWCOW,poniewaz takim typem inteligencji sie charakteryzuje.

    W Polsce nie ma problemu ze zdolna mlodzieza tylko z ksztalceniem i zarzadzaniem zasobami ludzkimi,...

    Cokolwiek ci mniej zdolni by nie wymyslili by zdobuc tytul,a "zakryc" swoja niska przydatnosc do tych profesji,to rynek was zweryfikuje tak jak na tych egz,panstwowych.Z may,i wyjatkami w Polsce sympatyzujacymi z przekupnymi prof.narkamanami z uczelni...niemawidzacymi rodzin majacych krewnych w korporacjach zagranicznych prawnicznych (zawisć i nie spelnione ambicyjki).

    Odpowiedz
  • stanisław paluch(2010-07-27 11:04) Zgłoś naruszenie 00

    to może zróbmy jeszcze przed ogólną aplikację wstępną . Niech będzie kolejnym etapem weryfikacji kandydatów na aplikacje prokuratorską i sędziowską. balcerek józef taki z Ciebie mądry człowiek, a nie wiesz, że wprowadzeniu aplikacji ogólnej nie towarzyszył żaden głębszy zamysł.

    Odpowiedz
  • balcerek józef(2010-07-27 09:25) Zgłoś naruszenie 00

    aplikacja ogolna jest jeszcze jednym etapem weryfikacji kandydatów na aplikacje prokuratorską i sędziowską. Tacy z Was mądrzy ludzie a nie rozumiecie podstawowych kwestii. Fikcją natomiast jest egzamin korporacyjny, gdzie nawet statystyczna małpa wystrzela 100 pkt. Nie wspominam juz o sposobie ksztalcenia na tej aplikacji. Kto go zna doskonale wie o czym mowie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane