Aplikacje prawnicze: na egzamin adwokacki jednak bez laptopa

autor: Agnieszka Bobowska24.05.2010, 03:00

Osoby przystępujące do egzaminów końcowych uprawniających do wykonywania zawodu adwokata, radcy prawnego lub notariusza będą mogły korzystać z ustaw i innych aktów prawnych, a nawet przygotowanych przez organizatorów komputerów stacjonarnych.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (40)

  • Tępiciel(2010-05-24 08:12) Zgłoś naruszenie 00

    "W przypadku aplikacji adwokackiej jeden komputer będzie przypadał na siedem osób." - długo i serdecznie się śmiałem przy tym fragmencie.

    Muszą być dramatycznie biednym samorządem, skoro w czasach kiedy komputer do "pisania" z wystarczającą ilością ramu etc. kosztuje zaledwie 550 zł + jakiś monitor- nie stać ich na zapewnienie teraz i zarazem później NA KILKA LAT (przecież to nie jednorazówki!) odpowiedniej ilości komputerów...

    Odpowiedz
  • prawnik(2010-05-24 08:27) Zgłoś naruszenie 00

    Już to widzę: prawdziwy ODSIEW zamiast -jak do tej pory (do 2008 r) - na początku będzie NA KOŃCU aplikacji.
    Tylko jak to świadczy o nauczycielach (słono opłaconych) ?
    że niby niczego na tych aplikacjach nie nauczyli ? bo ocena uczniów jest oceną nauczycieli, w szkołach to się nazywa sprawdzeniem wyników nauczania.
    Jest jeszcze inna możliwa odpowiedź - odwrotna, która z kolei jest niedorzeczna, bo jak pokazuje życie, młodzi są lepiej wykształceni i przygotowani do wykonywania zawodu od starych członków samorządu, i to jest kolejny absurd.

    Odpowiedz
  • rozbawiony(2010-05-24 08:34) Zgłoś naruszenie 00

    Można wynająć komputery lub salę z komputerami np. od politechniki lub kupić, przecież każdy aplikant rocznie wpłaca około 5000 złotych do OIRP a wydatek jest jednorazowy i może wynieść przy sieci około 1 tyś / 1 stanowisko.

    Jeden komputer na 7 osób przy ograniczonym czasie egzaminu to jakiś festiwal absurdu,
    to jeszcze byłoby do przyjęcia gdyby była ustawowa gwarancja że orzecznictwa jest mało

    Odpowiedz
  • rozbawiony(2010-05-24 08:42) Zgłoś naruszenie 00

    w dzisiejszych czasach kiedy biedne ministarstwo edukacji zastanawiało się nad wprowadzeniem do szkół powszechnych urządzeń do pisania na kształt laptopów samorząd lansujący się na prestiżowy i nowoczesny nie chce tego wprowadzić nawet za pieniądze aplikantów

    Odpowiedz
  • n(2010-05-24 08:46) Zgłoś naruszenie 00

    Aplikacje prawnicze jak co roku sa i beda. Wiedza liczy sie najbardziej ale przynajmniej aplikanci moze powinni wiedziec jaki zakres tematyki moze byc na egzaminach.

    Odpowiedz
  • zZz(2010-05-24 09:02) Zgłoś naruszenie 00

    To jest jakiś absurd, można mieć dostęp do komentarzy ale tylko tych papierowych (własnych), nie mogą być w żaden sposób podkreślana albo opatrzone dopiskami zdających. Co więcej, nie można ich wydrukować muszą być oryginalne. Żeby posiadać dostęp do aktów prawnych z komentarzami, wskazanych w zakresie egzaminu końcowego trzeba wydać około 7.000 złotych !!! Poprzednio sprawcami szklanych sufitów były samorządy,teraz robi to ministerstwo a przy okazji można umożliwić zarobek biednym wydawnictwom prawniczym.

    Odpowiedz
  • Arya(2010-05-24 09:21) Zgłoś naruszenie 00

    Na ostatnim egzaminie adwokackim w Warszawie każdy miał komputer z dostępem do lexa. Fakt, że pracowaliśmy na aktach sądowych, a tu bez dostępu do orzecznictwa i wszystkich aktów prawnych może być naprawdę kiepsko. Sam spędziłem 2 godz. tylko na przeszukiwaniu lexa, nie bardzo wyobrażam sobie pisanie pozwów/apelacji itp. ręcznie.

    Odpowiedz
  • kj(2010-05-24 09:21) Zgłoś naruszenie 00

    W zeszłym roku zdawałam egzamin sędziowski. Każdy miał własnego laptopa z wgranym lexem (udostępniono nam go za darmo, tyle że działał 1 miesiąc od uruchomienia). Informatyk przejrzał laptopy tylko przed pierwszym egzaminem pisemnym, co mu zresztą zajęło kilka minut. Nikt nie podejrzewał nas o nieuczciwość. Mieliśmy wątpliwości co do pisania na komputerze, ale po próbnych okazało się, że to świetny pomysł. Nie chcą się u Was zgodzić, bo im się pewnie najzwyklej w świecie nie chce. Przecież takto musieliby udostępnić sprzęt (chyba że pozwolili by wam korzystać z własnego - w końcu informatyk mógłby zebrać wszystkie kompy dzień wcześniej i przejrzeć czy są jakieś pliki czy coś), a im się nie chce tego załatwiać, więc wygodniej im żeby komisja egzaminacyjna męczyła się z odczytywaniem bazgrołów recznych :(

    Odpowiedz
  • momoń(2010-05-24 09:49) Zgłoś naruszenie 00

    To czy ktoś będzie miał przy sobie laptopa czy nie to nie znaczy że nie zda.Można przecież korzystać z papierowych aktów prawnych.Ludzie to nie jest spisek co długopisem nie umiecie pisać?

    Odpowiedz
  • rozbawiony(2010-05-24 09:50) Zgłoś naruszenie 00

    To oczywiste, że każdy dzisiuaj pisze na kompie a specyfika tego jest taka, że wychodząc od projektu dokonuje się wielu zmian - poprawek, skreśleń, dopisuje się, przestawia itp. ktoś kto nie robił tego pisemnie będzie w niecodziennej, trudnej i dodatkowo podnoszącej ciśnienie sytuacji.

    Ale najśmieszniejsza jest argumentacja z Krakowa, że na dokumentach z aktami prawnymi mogą być podkreślenia i dopiski z komentarzem i że nie można do tego dopuścić :) :) :) PRZECIEŻ WOLNO MIEĆ KOMENTARZE tak że O CO CHODZI ? Komentarz własny - nie, a innego komentatora - tak ? Czy to sposób na podniesienie sprzedaży wydawnictw książkowych ?

    Odpowiedz
  • rozbawiony(2010-05-24 09:56) Zgłoś naruszenie 00

    A co bedzie jak złapią mnie z dopiskami na marginesie komentarza i wyproszą a potem udowodnię że dokonał ich znajomy autor komentarza osobiście ?

    Odszkodowanie za rok niewykonywania zawodu ?

    Odpowiedz
  • zZz(2010-05-24 09:59) Zgłoś naruszenie 00

    W całej Polsce nie można mieć skreśleń na ustawie/komentarzu ani dopisków. Musi to być wersja książkowa, a nie np. wydrukowana.

    do mamoń: ? Nie, nie umiemy pisać długopisem. Piszemy tylko piórem.

    Żeby zostać sekretarka trzeba posiąść umiejętność pisania na komputerze, ale w ministerstwie chyba o tym zapomnieli.

    Odpowiedz
  • prawnik nie radca występujący w sądzie za p-dawcę(2010-05-24 10:00) Zgłoś naruszenie 00

    To czemu sędziowie w SR( i nie tylko ) korzystają z komentarzy...Jak zdający na aplikację nie mogą korzystać z tekstów prawnych.

    Odpowiedz
  • rozbawiony(2010-05-24 11:02) Zgłoś naruszenie 00

    Co za werbalizm, po prostu średniowiecze. Warunki pracy na egzaminie powinny być zbliżone do normalnych w tym zawodzie. Skoro adwokat może korzystać z komentarzy i wzorów pism to dlaczego rozwiązujący zadanie/egzaminowany nie może ?

    Odpowiedz
  • Rząd POdjął decyzje o celowym(2010-05-24 11:14) Zgłoś naruszenie 00

    przerwaniu wałów w Świniarach . CzyDonald jest obowiązany do naprawienia szkód wszystkim osobom które przez przerwanie wałów zostały poszkodowane?

    KC Art. 142. § 1. Właściciel nie może się sprzeciwić użyciu a nawet uszkodzeniu lub zniszczeniu rzeczy przez inną osobę, jeżeli to jest konieczne do odwrócenia niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio dobrom osobistym tej osoby lub osoby trzeciej. Może jednak żądać naprawienia wynikłej stąd szkody.
    § 2. Przepis powyższy stosuje się także w razie niebezpieczeństwa grożącego dobrom majątkowym, chyba że grożąca szkoda jest oczywiście i niewspółmiernie mniejsza aniżeli uszczerbek, który mógłby ponieść właściciel wskutek użycia, uszkodzenia lub zniszczenia rzeczy.

    Odpowiedz
  • jbnik(2010-05-24 11:23) Zgłoś naruszenie 00

    To jest po prostu ŻENADA !!! KAŻDY prawnik pracuje na komputerze i przy pisaniu pism procesowych i opinii korzysta z programów typu LEX. A co bardziej zaradni z internetowych bibliotek prawniczych. Jak bardzo zacofane i prymitywne jest szkolenie na aplikacji gdzie na 1 miejscu nie stawia się wyszukiwania informacji (research) i praktyczne zastosowanie ich a jedynie idiotycznego wkuwania nie potrzebnyh przepisów i wyroków SN

    Odpowiedz
  • apl(2010-05-24 11:38) Zgłoś naruszenie 00

    Chciałoby się rzec: chcieliście państwowych egzaminów adwokackich to macie.
    A teraz z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie "rzeź niewiniątek".

    Oto co nam zgotowali posłowie w odpowiedzi na jazgot FP i "szerokich mas studiujących prawo" o ograniczaniu dostępu do zawodów prawniczych, nepotyzmie i rzekomych "przewałkach" oraz "braku obiektywizmu" na egzaminach końcowych (zwłaszcza na egzaminie ustnym).

    Idę o zakład, że czasy kiedy zdawalność była na poziomie pow. 90% bezpowrotnie odeszły do lamusa.

    Odpowiedz
  • Łukasz(2010-05-24 11:52) Zgłoś naruszenie 00

    Laptop…. ech… marzenie. Nam na egzamin notarialny nie pozwalają nawet zabrać kalkulatorów. Właśnie ćwiczę przed egzaminem liczenie w słupku, żeby w projekcie aktu dobrze wyliczyć podatek. Pozdrowienia dla wszystkich zdających już 9-11 czerwca w Warszawie.

    Odpowiedz
  • Aplikant(2010-05-24 12:04) Zgłoś naruszenie 00

    Będę zdawała egzamin radcowski i szczerze wątpię w obietnicę 1 komptera dla 7 osób. Znam sytuacje z poprzedniego roku gdzie 1 komputer przypadał nawet na 50 osób.

    Odpowiedz
  • eu(2010-05-24 12:06) Zgłoś naruszenie 00

    Do 17
    To dalej jest egzamin korporacyjny. Kto cie będzie oceniał? Członkowie korporacji? Plus członkowie ministerstwa zarządzanego aplikanta radcowskiego - ministra.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane