By założyć biuro podróży, nie trzeba mieć wykształcenia turystycznego – Sejm, przyjmując ustawę o usługach turystycznych, odrzucił poprawkę posłów, która uzależniała prowadzenie biura podróży od ukończenia studiów wyższych na kierunku turystyki i rekreacji, prawa, ekonomii lub zarządzania i marketingu.

Duże zmiany czekają organizatorów usług turystycznych w kraju. Przed rozpoczęciem wycieczki ich klienci będą wnosić wpłaty na rachunek powierniczy. Biuro turystyczne pobierze wynagrodzenie z takiego funduszu dopiero po prawidłowym wykonaniu umowy.

– Skorzystanie z tych możliwości zwalniałoby organizatorów turystyki z konieczności zawierania umów ubezpieczenia lub przedstawienia gwarancji. Wprowadzenie ograniczeń dla przedsiębiorców świadczących usługi w kraju uzasadnione jest tym, że nie stwarzają oni żadnych mechanizmów organizujących ewentualny powrót klientów z zagranicy – zauważa dr Jerzy Raciborski z Zakładu Prawa i Organizacji Turystyki AWF Kraków.

Przyjęta nowelizacja doprecyzowuje prawa niezadowolonych turystów. Będą mogli składać reklamacje w ciągu 30 dni po powrocie z urlopu, niezależnie od tego, czy zgłaszali zastrzeżenia w trakcie trwania imprezy. W przypadku odmowy uwzględnienia reklamacji organizator turystyki będzie obowiązany szczegółowo uzasadnić na piśmie jej przyczyny. Jeżeli w ciągu 30 dni nie ustosunkuje się na piśmie do zarzutów niezadowolonego klienta, będzie się domniemywać, że uznał reklamację za uzasadnioną.

Klienci biur podróży będą mieli dostęp do wykazu przedsiębiorców, co do których podjęto procedurę wykreślenia z centralnej ewidencji organizatorów turystyki i pośredników turystycznych. Kolejnym novum jest wprowadzenie do kodeksu wykroczeń sankcji dla pilota i przewodnika, jeżeli świadczy usługi, nie mając wymaganych prawem kwalifikacji.