Krzysztof S. zatrudniony był w spółce na stanowisku programisty. Do głównych jego obowiązków należało tworzenie programów komputerowych na potrzeby firmy. Umowa o pracę nie przewidywała, że do niego należeć będą prawa autorskie do opracowanych programów. Krzysztof S. wniósł do sądu pozew o naruszenie jego praw oraz zasądzenie wynagrodzenia. Sąd oddalił roszczenia. Komu w tej sytuacji należą się prawa autorskie?
Prawa majątkowe do programu komputerowego stworzonego przez pracownika w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy przysługują pracodawcy, o ile umowa nie stanowi inaczej (art. 74 par. 3 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).
Z przedstawionego stanu faktycznego sprawy wynika, że brak było w umowie takiego zastrzeżenia. Przyjąć więc należy, że stosownie do zacytowanego przepisu prawo autorskie przysługiwało pracodawcy. Należy wskazać, że strony mogły zastrzec inaczej, np. w umowie o dzieło. Wskazany przepis nie określa bowiem rodzaju umowy odpowiedniej do uregulowania tej kwestii, w przeciwieństwie do art. 12 ust. 1 tej ustawy, który stanowi, że umowa o pracę jest tą umową, w której strony powinny ustalić, iż do pracownika będą należeć autorskie prawa majątkowe do utworu stworzonego w wyniku wykonywania obowiązków pracowniczych.