Odwołany z funkcji szefa CBA przez premiera Mariusz Kamiński zapowiedział, że skieruje skargę do sądu administracyjnego. Jego zdaniem odbyło się to z naruszeniem ustawy i sąd powinien stwierdzić jego nielegalność. Eksperci prawa administracyjnego, których zapytaliśmy o powodzenie takiej skargi, dają jednak nikłe szanse na wygranie tej sprawy.

– Do właściwości wojewódzkiego sądu administracyjnego należą decyzje i postanowienia wydane ostatecznie. Odwołanie z funkcji szefa CBA nie jest ani decyzją, ani postanowieniem – komentuje prof. Marek Chmaj.

Podobnego zdania jest prof. Hubert Izdebski.

– W moim przekonaniu odwołanie przez premiera to nie jest akt, który podlega zaskarżeniu – mówi profesor.

Jeśli były szef CBA zechciałby skierować skargę do WSA, najpierw musiałby skierować wniosek do premiera o ponowne rozpatrzenie odwołania.

– Nawet jeśli premier by odmówił jego rozpatrzenia, czyli zostałby wyczerpany tok instancji, sąd administracyjny odrzuci tę skargę – twierdzi prof. Marek Chmaj.

Sporne jest natomiast, czy były szef CBA może odwoływać się do sądu pracy.

– Część prawników uważa, że najwyżsi urzędnicy państwowi nie są związani stosunkiem pracy. Oni są w szczególnym stosunku publicznoprawnym – mówi prof. Hubert Izdebski.

Przyjmując to stanowisko, należy uznać, że Mariusz Kamiński nie może złożyć pozwu o przywrócenie do pracy. Część środowiska prawniczego uznaje jednak, że szef CBA jest związany stosunkiem pracy.

– Przysługuje mu wyłącznie roszczenie o odszkodowanie za niezgodne z prawem odwołanie z funkcji. Szef CBA nie posiada roszczenia o stwierdzenie bezskuteczności odwołania z funkcji szefa służby ani nie może też domagać się przywrócenia na stanowisko – mówi Piotr Brzozowski z Kancelarii Civitas Et Ius.

Nie oznacza to, że sąd nie stwierdzi niezgodności z prawem odwołania szefa CBA.

– Szanse na takie orzeczenie nie są wcale małe. Trzeba zauważyć, że rzeczywiście nastąpiło naruszenie prawa poprzez odwołanie szefa służby bez uzyskania opinii prezydenta – uważa Piotr Brzozowski.

Kontrowersje budzi także, czy Mariusz Kamiński nie powinien sprawować swojej funkcji aż do momentu powołania nowego szefa CBA.

– W ustawie o CBA nie ma takiej formuły, jak pełniący obowiązki szefa CBA – twierdzi poseł Błaszczak z PiS.

– W tej sytuacji decyzje podejmowane przez p.o. szefa CBA są nielegalne – dodaje.

Sięgnęliśmy do ustawy o CBA. Przepisy nie pozostawiają wątpliwości. Zgodnie z art. 9 ustawy o CBA w przypadku zwolnienia stanowiska szefa CBA lub czasowej niemożności premier może powierzyć pełnienie obowiązków szefa, na czas nie dłuższy niż trzy miesiące, jego zastępcy lub innej osobie spełniającej warunki wymagane dla zajmowania tego stanowiska.