Rząd nie zamierza podejmować żadnych prac legislacyjnych w zakresie zasad wyceny przedwojennych obligacji. Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 24 kwietnia 2007 r. (SK 49/05) 11 maja 2008 r. utracił moc obowiązującą przepis ograniczający sądową waloryzację obligacji. Trybunał celowo odroczył na 12 miesięcy utratę mocy niekonstytucyjnego przepisu, aby dać ustawodawcy czas uregulowania sytuacji prawnej posiadaczy obligacji.

Inicjatywa Senatu

Sprawą obligacji przedwojennych zajął się Senat.

- Uregulowanie sytuacji prawnej osób posiadających przedwojenne obligacje skarbowe wymaga działań systemowych. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował tylko jedno z aktualnie istniejących ograniczeń. Sprawa ma natomiast wymiar szerszy i powinna znaleźć rozwiązanie kompleksowe - uważa Krzysztof Kwiatkowski, przewodniczący Komisji Ustawodawczej Senatu. Według niego z uwagi na potencjalne koszty dla finansów publicznych opracowanie ustawy wykonującej wyrok Trybunału Konstytucyjnego wymaga ścisłej współpracy z rządem, który dysponuje wiedzą na temat możliwości sfinansowania przedwojennych zobowiązań Skarbu Państwa oraz jest w stanie wiążąco określić perspektywę czasową zaspokojenia tych roszczeń.

Marszałek Senatu, na wniosek Komisji Ustawodawczej, zwrócił się do premiera o informację o zamierzeniach legislacyjnych rządu w tej sprawie. Do premiera wystosowane zostało pismo sygnalizujące upływ terminu na realizację wyroku, w którym Senat jednocześnie zadeklarował pomoc i wolę współpracy. Do 4 czerwca 2008 r. odpowiedź od premiera nie wpłynęła.

Senatorowie dalsze działania uzależniają od stanowiska Rady Ministrów.

- Nie można wykluczyć ani kontynuowania prac legislacyjnych w Senacie, ani też ponownego wystąpienia do premiera, na przykład z postulatem podjęcia przez rząd akcji rejestracyjnej przedwojennych obligacji, co umożliwiłoby zobiektywizowane oszacowanie kosztów ich wykupu - wskazuje Krzysztof Kwiatkowski.

Brak reakcji rządu

Zwróciliśmy się do Kancelarii Premiera z pytaniem, jakie są efekty interwencji Senatu i w jakim resorcie przygotowywane są odpowiednie regulacje. Odesłano nas do resoru finansów, który od dawna twierdzi, że roszczenia się przedawniły.

- Brak jest uzasadnienia dla tworzenia specjalnych przepisów prawnych dotyczących przedwojennych obligacji SP. Posiadacze takich obligacji mogą dochodzić swoich roszczeń przed sądami powszechnymi, które są właściwe do rozstrzygania spraw tego rodzaju - uważa Jakub Lutyk, rzecznik Ministerstwa Finansów.

Według niego TK uznał za zgodne z konstytucją przepisy dotyczące terminów przedawnienia. Tym samym wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie wpływa na bieg przedawnienia roszczeń z tytułu obligacji wyemitowanych przed 30 października 1950 r.

Kancelaria Premiera potwierdziła, że stanowisko Ministerstwa Finansów jest stanowiskiem rządu.

Kolejne pozwy

Brak reakcji prawodawcy, oznacza, że posiadacze obligacji uzyskali dostęp do sądowej waloryzacji swoich roszczeń zgodnie z art. 3581 par. 3 k.c. Tylko od początku 2008 r. wpłynęło 31 pozwów od właścicieli obligacji przeciwko Ministerstwu Finansów. Sprawy rozstrzyga Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia. Do ugody zawezwano tam strony w sumie w ok. 170 sprawach. Wartość roszczeń jest zróżnicowana, najwyższe dochodzą do ok. 1 mln zł.

Otwarta jest wciąż kwestia przedawnienia, zwłaszcza że w czasach PRL, mimo uznania ciągłości państwa, nie było możliwości zaspokojenia roszczeń z obligacji wyemitowanych przed rokiem 1939. Po wojnie nie wypłacano odsetek, premii, nie realizowano przewidzianych przepisami losowań. Mimo że z formalnego punktu widzenia posiadacze obligacji nie zostali pozbawieni swoich praw.

- Do dziś odbyło się ok. 130 spraw sądowych dotyczących wykupu lub odszkodowania z tytułu obligacji przedwojennych i ok. 1000 posiedzeń w sprawie zawarcia ugody. Suma dotychczasowych roszczeń wynikająca z wniesionych pozwów wynosi ok. 200 mln zł. Wszystkie powództwa zostały oddalone ze względu na przedawnienie (zdecydowana większość) lub ze względu na znikomą wartość przedmiotu sporu (kilkanaście spraw) - wskazuje Jakub Lutyk, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów.

Ewentualna wycena roszczeń wzbudza największe kontrowersje. W trakcie rozprawy przed Trybunałem Konstytucyjny przedstawiciel rządu przedstawił wyliczenia opierające się na wartości dolara. Według przelicznika dolarowego potencjalne koszty realizacji roszczeń z obligacji wynosiłyby ponad 5 mld zł. Część ekspertów uważa jednak, że wszelkie szacunkowe wyliczenia mogą być obarczone bardzo dużym błędem, ponieważ podanie pełnej wartości, choćby nominalnej, zobowiązań Skarbu Państwa z przedwojennych obligacji utrudnia między innymi brak ich rejestru. Podstawą wyceny obligacji może być także wartość złota, koszyk dóbr i usług lub średnia płaca. Sądy mogą mieć także wkrótce problem z posiadaczami obligacji komunalnych, które nie zostały objęte wyrokiem TK.

200 mln zł wynosi suma dotychczasowych roszczeń w sprawach wniesionych do sądów