"Bardzo trudno uzyskać szacunkowe dane co do liczby niesłusznie skazanych, bo w Polsce wiemy właściwie tylko o osobach, które potem otrzymały z tego tytułu odszkodowanie, jest to ok. 50 przypadków rocznie" - ocenił w rozmowie z PAP Łukasz Chojniak z Uniwersytetu Warszawskiego, który od kilku lat zajmuje się problemem.

Według Marii Ejchart z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (HFPC) najlepiej problem pomyłek sądowych zbadany jest w Stanach Zjednoczonych. "Orzeczenia, w których doszło do pomyłki, stanowią tam nawet około pięć proc. wszystkich wyroków; możliwe, iż w Polsce jest podobnie" - powiedziała PAP.

HFPC od około 10 lat prowadzi program pod nazwą Klinika Prawa "Niewinność", w ramach którego wyszukuje błędy popełnione w śledztwach czy procesach, a w przypadku podejrzenia błędu interweniuje, np. pisze opinie prawne dla sądu.

"Zajmujemy się sprawami, w których nie zapadło jeszcze prawomocne orzeczenie, czyli na poziomie aktu oskarżenia lub po wyroku pierwszej instancji" - wyjaśniła Ejchart, która koordynuje program. Jak dodała, spośród każdych stu spraw wpływających do Fundacji, jedynie w około dziesięciu występują podejrzenia błędu, które ostatecznie potwierdzają się w jednym, dwóch przypadkach. Zaznaczyła jednak, iż nie zmienia to faktu, że Fundacja, w ramach programu, bada obecnie kilkadziesiąt spraw.

"Problem niestety w większym lub mniejszym stopniu zawsze będzie istniał, a w takich sytuacjach powinna wystarczyć prawidłowa kontrola instancyjna"

Według Chojniaka problemem jest, iż zagadnienia pomyłek sądowych w Polsce nikt oficjalnie nie analizuje. "Konieczne jest powołanie oficjalnego podmiotu lub organizacji społecznej, który zajmowałby się problematyką niesłusznych skazań" - powiedział. Jak wskazał, dobrym przykładem może być brytyjska Komisja Rewizyjna Wyroków Karnych (Criminal Cases Review Commission), która m.in. rozpoznaje przypadki potencjalnych pomyłek sądowych.

Zdanie to potwierdził karnista z UW, prof. Piotr Kruszyński. "Nigdy nie dość działań i organizacji, jeśli chodzi o poprawę jakości prawa, pod warunkiem, że nie będą to instytucje fasadowe" - zastrzegł.

Z kolei w ocenie Ejchart walcząc z problemem sądowych pomyłek przede wszystkim trzeba skupić się na dobrym szkoleniu osób prowadzących postępowania oraz sędziów. "Problem niestety w większym lub mniejszym stopniu zawsze będzie istniał, a w takich sytuacjach powinna wystarczyć prawidłowa kontrola instancyjna" - oceniła.

Jak zwracają uwagę prawnicy, przyczynami sądowych pomyłek mogą być m.in.: zeznania świadków fałszywie obciążających podejrzanego, błędy śledczych na pierwszych etapach dochodzenia, błędy dokonane w czasie okazań i rozpoznania "sprawcy" przez świadka, fałszywe przyznanie się do winy, błędy w opinii biegłego, czy naruszenie zasady domniemania niewinności.