Chodzi o sytuacje, jeśli nie zostały one przedłużone wyrokiem sądu z powodu wyjątkowych okoliczności. W takim przypadku rozwiedziony nie ma prawa do świadczenia.
Reklama
Prawo do renty rodzinnej po śmierci byłego małżonka jest częstą przyczyną sporów z ZUS. Zgodnie z art. 70 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (dalej: ustawa emerytalna) wdowa (te same zasady stosuje się do wdowców) ma prawo do renty rodzinnej, jeżeli:
  • w chwili śmierci męża osiągnęła wiek 50 lat lub była niezdolna do pracy, albo
  • wychowuje co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnione do renty rodzinnej po zmarłym mężu, które nie osiągnęło 16 lat, a jeżeli kształci się w szkole – 18 lat życia, lub jeżeli sprawuje pieczę nad dzieckiem całkowicie niezdolnym do pracy oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolnym do pracy, które jest uprawnione do renty rodzinnej.

Reklama
Prawo to nabywa również wdowa, która osiągnęła wiek 50 lat lub stała się niezdolna do pracy po śmierci męża, nie później jednak niż w ciągu pięciu lat od jego śmierci lub od zaprzestania wychowywania dzieci.
Szczególnie sporny jest ust. 3, z którego wynika, że małżonka rozwiedziona lub wdowa, która do dnia śmierci męża nie pozostawała z nim we wspólności małżeńskiej, ma prawo do renty rodzinnej, jeżeli oprócz spełnienia powyższych warunków miała w dniu śmierci męża prawo do alimentów z jego strony ustalone wyrokiem lub ugodą sądową. Co jednak w sytuacji, gdy mąż dobrowolnie – bez wyroku ani ugody – płacił alimenty przez 20 lat po rozwodzie?

Dwa różne wyroki

Takie zagadnienie rozstrzygał Sąd Najwyższy wyrokiem z 29 lipca 2020 r., sygn. akt I UK 10/19. Odwołująca już w trakcie małżeństwa zawarła przed sądem rejonowym ugodę, w której mąż zobowiązał się do płacenia alimentów na nią i małoletnie dzieci. Odwołująca zajmowała się dziećmi i domem, a dodatkowo pracowała w swoim gospodarstwie. Po kilku latach małżeństwo zostało rozwiązane przez rozwód, a odwołująca utrzymywała się z pracy na gospodarstwie oraz alimentów od męża. Były mąż do końca swojego życia przekazywał ubezpieczonej pieniądze, utrzymywał z nią kontakt telefoniczny, a wcześniej listowny. Po jego śmierci odwołująca wystąpiła o rentę rodzinną po byłym mężu, lecz ZUS wydał decyzję odmowną. Sąd okręgowy uznał odwołanie za zasadne, powołując się m.in. na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 maja 2014 r., sygn. akt SK 61/13, zgodnie z którym prawo do renty rodzinnej obejmuje także osoby alimentowane dobrowolnie. Zdaniem sądu sam fakt, że obowiązek alimentacyjny ustaje po upływie pięciu lat od dnia rozwiązania małżeństwa zgodnie z art. 60 par. 3 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej: k.r.o.), nie niweczy żądania odwołującej się, bo z uwagi na szczególne okoliczności można ten termin przedłużyć. Sąd pierwszej instancji dostrzegł, że odwołująca się nie występowała o jego przedłużenie, jednak alimenty były dobrowolnie jej wypłacane, bo pozostawała w niedostatku.
Innego zdania był jednak sąd apelacyjny rozpoznający apelację ZUS. Odwołał się on do art. 70 ust. 3 ustawy emerytalnej i podniósł, że prawo do renty rodzinnej jest zależne od alimentacji, której podstawą jest wyrok, ugoda sądowa albo realizacja tego obowiązku w sposób dobrowolny. Przy czym zwrócił uwagę, że obowiązek alimentacyjny po rozwodzie wygasa po pięciu latach, gdy nie uzyskano wyroku przedłużającego realizację tego prawa. W takiej sytuacji bez znaczenia jest dobrowolne niesienie pomocy materialnej. W ocenie sądu apelacyjnego nie można tracić z pola widzenia, że sąd nie orzekł o winie stron w rozkładzie pożycia. W tej sytuacji nawet dobrowolna alimentacja, zwłaszcza w okresie po ponad pięciu lat od daty rozwodu, nie powoduje uprawnienia byłego małżonka do renty rodzinnej w myśl art. 70 ust. 3 ustawy emerytalnej. Celem alimentacji jest dostarczenie środków do utrzymania, a więc powinna być realizowana cyklicznie, tymczasem z zeznań świadków i odwołującej wynikało, że pieniądze były jej przekazywane przy okazji wizyt dzieci lub znajomych w terminach zbliżonych do świąt lub urodzin. Materiał dowodowy nie dawał podstaw do ustalenia, że odwołująca i były mąż zawarli umowę co do dalszej alimentacji, zwłaszcza w odniesieniu do alimentacji po rozwodzie, która miała trwać do daty śmierci męża, czyli przez okres 20 lat. Finalnie sąd apelacyjny uznał, że po rozwodzie przekazywane należności nie miały cech alimentacji i apelację uwzględnił.

Skarga kasacyjna

Odwołująca złożyła w tej sprawie skargę kasacyjną. Jej zdaniem w sprawie występowało istotne zagadnienie prawne, a mianowicie takie, czy wygaśnięcie obowiązku dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu (art. 60 par. 3 zd. 2 k.r.o.) pociąga za sobą jedynie skutek w postaci braku możliwości dochodzenia alimentów na drodze sądowej, czy również – nawet w przypadku dobrowolnej alimentacji realizowanej na mocy dobrowolnej umowy między małżonkami – utratę wszystkich uprawnień, jakie przepisy wiążą z posiadaniem prawa do alimentów, w tym także prawa do renty rodzinnej. Sąd Najwyższy odniósł się do ustaleń faktycznych powziętych przez sąd II instancji i stwierdził, że relacje między odwołującą a jej byłym małżonkiem nie zostały unormowane w ramach obowiązku alimentacyjnego, zwłaszcza z racji okazjonalnego przekazywania należności pieniężnych (cztery razy w roku).
Przyznał rację skarżącej w tej kwestii, że po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 13 maja 2014 r. doszło do zmiany stanu prawnego, bo zniesione zostało ograniczenie, że prawo do alimentów małżonka rozwiedzionego zależy wyłącznie od jego ustalenia wyrokiem lub ugodą sądową. Zatem krąg małżonków rozwiedzionych, którzy uzyskają prawo do renty rodzinnej, jest obecnie szerszy, bo obejmuje swym zakresem także osoby alimentowane dobrowolnie. Zakres tej alimentacji wyznacza art. 60 k.r.o., co wynika z uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 25 maja 2017 r., sygn. akt III UZP 2/17. Zwrócił jednak uwagę, że sam fakt dostarczania przez kilkanaście lat od rozwodu środków utrzymania, nawet potencjalna troska i opieka między małżonkami, nie przywracają prawnych relacji małżeńskich, bo związek faktyczny „tak jak w małżeństwie: nie uprawnia do renty rodzinnej”.
SN zauważył, że obowiązek alimentacyjny z art. 60 k.r.o. jest ograniczony czasowo. Gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia (tak jak w opisywanym przypadku), obowiązek ten wygasa z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd – na żądanie uprawnionego – przedłuży wymieniony pięcioletni termin. W omawianej sprawie obowiązek dostarczania przez męża odwołującej środków utrzymania na mocy ugody zawartej w trakcie małżeństwa wygasł z momentem uprawomocnienia się wyroku orzekającego rozwód. Nawet przyjmując, że odwołująca była dobrowolnie alimentowana już po uzyskaniu rozwodu, to należy zauważyć – stwierdził sąd – że był to obowiązek czasowy i to niezależnie, czy jego realizacja była zabezpieczona wyrokiem, ugodą sądową lub umową stron. Po upływie pięciu lat od orzeczenia rozwodu obowiązek ten wygasa. Przedłużenie obowiązku alimentacyjnego jest możliwe jedynie w razie istnienia „wyjątkowych okoliczności”, a pojęcia tego nie można interpretować rozszerzająco. Innymi słowy, uiszczanie sum pieniężnych wiele lat po rozwodzie nie może być potraktowane jako dorozumiane oświadczenie woli przedłużenia obowiązku alimentacyjnego poza okres pięcioletni, bo o ile wyrok w sprawie o zmianę wysokości alimentów lub ograniczenie czasu ich trwania ma charakter deklaratywny, o tyle wyrok wydany w sprawie na podstawie art. 60 par. 3 k.r.o. ma charakter konstytutywny. Nieuzyskanie z mocy wyroku sądowego przedłużenia terminu pięcioletniego powoduje wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego rozwiedzionego małżonka, co oznacza niespełnienie jednego z warunków niezbędnych do przyznania renty rodzinnej – polegającego na posiadaniu prawa do alimentów ustalonego wyrokiem sądowym lub ugodą sądową w dniu śmierci byłego męża (art. 70 ust. 3 ustawy emerytalnej). Z tego też powodu SN nie uwzględnił skargi kasacyjnej.
Podstawa prawna:
  • art. 70 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 53; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 1578)
  • art. 60 par. 3 ustawy z z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1359)