Ogólnopolski Związek Zawodowy Kuratorów Sądowych wystosował pismo, w którym apeluje o dostosowanie zarządzeń wydawanych przez prezesów sądów do aktualnej sytuacji związanej z pandemią koronawirusa. Środowisko zwraca w nim uwagę na brak jakichkolwiek wytycznych, które pozwalałyby na zapewnienie im bezpieczeństwa w czasie wykonywania czynności służbowych.
Reklama
Głównym problemem jest fakt, że znacząca część pracy kuratorów sądowych polega na przeprowadzaniu wywiadów środowiskowych, podczas których narażeni są na długotrwały kontakt z osobami potencjalnie zakażonymi koronawirusem. Kuratorzy podkreślają, że często nie mają możliwości przeprowadzenia rozmowy telefonicznej z uczestnikami postępowania przed spotkaniem osobistym.
Zdarzają się przez to sytuacje, w których jadą do kogoś chorego lub poddanego kwarantannie i nie wiedzą o tym fakcie, brakuje także informacji od sanepidu. Stąd postulat, aby prezesi sądów wydali zarządzenia, na mocy których uczestnicy postępowania będą zobowiązani do podania swoich aktualnych numerów telefonów. Byłby to niezbędny warunek poprzedzający przeprowadzenie wywiadu środowiskowego. Kuratorzy apelują także o ograniczenie liczby wywiadów środowiskowych do niezbędnego minimum i wydłużenie czasu na ich sporządzenie. W miarę możliwości proponują też, by kontakt osobisty jak najczęściej zastępować rozmową telefoniczną lub innymi środkami komunikacji na odległość. Decyzję o formie każdorazowo miałby podejmować kurator.
Apel podyktowany jest rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem i faktem, że coraz więcej kuratorów choruje lub przebywa na kwarantannie. Braki kadrowe mogą z kolei spowodować, że terminy sporządzania wywiadów środowiskowych będą się wydłużać, co wpłynie na przewlekłość postępowań w sądach.