Trybunał Konstytucyjny od ponad trzech lat nie jest w stanie rozstrzygnąć sporu kompetencyjnego między Sądem Najwyższym i prezydentem. Prezes Izby Karnej SN stracił cierpliwość.
„Uprzejmie proszę o podjęcie działań, które pozwolą wierzyć w realizowanie przez Trybunał Konstytucyjny idei demokratycznego państwa prawnego i podmiotowego prawa do sądu bez nieuzasadnionej zwłoki” – tak kończy swój list skierowany do Julii Przyłębskiej, prezes TK, Michał Laskowski, prezes Sądu Najwyższego kierujący Izbą Karną. Jego interwencja dotyczy zawieszonego od ponad trzech lat postępowania kasacyjnego w sprawie Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA, i kilku innych osób z kierownictwa tej instytucji. Nie może się ono toczyć z powodu złożonego w maju 2017 r. wniosku marszałka Sejmu o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między SN a prezydentem.
Zablokowane postępowanie
Pretekstem do zwrócenia się do TK stała się dla ówczesnego marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego wydana przez siedmioosobowy skład SN uchwała, w której stwierdzono, że prezydent nie może zastosować prawa łaski przed zapadnięciem prawomocnego orzeczenia sądowego (sygn. akt I KZP 4/17). A tak właśnie było w sprawie Mariusza Kamińskiego i innych ówczesnych funkcjonariuszy CBA oskarżonych o przekroczenie uprawnień w trakcie tzw. afery gruntowej. Na skutek prezydenckiego aktu łaski Sąd Okręgowy w Warszawie w marcu 2016 r. uchylił rozstrzygnięcie sądu I instancji skazujące Kamińskiego i pozostałych członków kierownictwa CBA. Od tego rozstrzygnięcia kasację do SN wnieśli oskarżyciele posiłkowi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.