To wynik skarg napływających do urzędu dotyczących niejasnych zasad ustalania wynagrodzenia i braku określenia w sposób zrozumiały górnej granicy kosztów (bez tego klient nie może w pełni oszacować wydatków). Kwestionowane są także klauzule przewidujące, że w przypadku unieważnienia lub przewalutowania umowy kredytu całość korzyści uzyskanych w ich wyniku przejdzie na kancelarię prawną, a nie klienta. Zdarzają się też przypadki, że kancelarie wyłączają swoją odpowiedzialność za niedostarczenie dokumentów (nawet gdy kancelaria nie zwracała się z prośbą o nie). Niektóre umowy zawierają też klauzule poufności, obowiązujące nawet przez 10 lat.
Postępowanie UOKiK nie ogranicza się tylko do osób procesujących się o kredyty frankowe. Dotyczy ono także umów z kancelariami o prowadzenie spraw dotyczących obligacji spółki GetBack oraz umów ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Na razie jest to jedynie postępowanie wyjaśniające.
Jeśli zgromadzony w jego toku materiał wzbudzi zastrzeżenia urzędu, może on rozpocząć postępowanie w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów oraz stosowania niedozwolonych postanowień umownych.
Reklama
Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, podkreślił, że nie ulega wątpliwości, że kancelarie prawne są profesjonalnymi podmiotami świadczącymi pomoc prawną w sprawach przeciw bankom dotyczących wysokich kwot.
– Nie mogą jednak wykorzystywać swojej pozycji względem konsumentów. Od profesjonalistów mamy prawo wymagać profesjonalnego działania – tak aby na pierwszym miejscu zawsze stał interes klienta kancelarii, nie zaś kancelarii – mówi prezes UOKiK. Podobne postępowania wyjaśniające rząd toczy także w sprawie kancelarii odszkodowawczych. W tym przypadku postawiono już zarzuty sześciu podmiotom, zapadły też pierwsze decyzje o naruszeniu prawa i związanych z tym karach.