W wyniku błędu sądu komornik prowadził egzekucję z całego majątku pozwanego, choć odpowiadał za dług tylko z nieruchomości. Rzecznik praw obywatelskich (RPO) wystosował skargę nadzwyczajną w tej sprawie do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego.
Powództwo przeciwko dwóm dłużnikom – jednemu osobistemu, drugiemu hipotecznemu – wytoczyła instytucja finansowa. Sąd zasądził od nich solidarnie kwotę 600 tys. zł (z odsetkami za opóźnienie). Zastrzegł, że odpowiedzialność pozwanego X jest ograniczona do wartości hipoteki umownej zwykłej wpisanej w kwocie 400 tys. oraz hipoteki umownej kaucyjnej wpisanej w kwocie 60 tys. zł w księdze wieczystej i nie może być większa niż wartość nieruchomości opisanej w tej KW.
Podstawę do takiego ograniczenia daje art. 319 kodeksu postępowania cywilnego, który odnosi się do ograniczenia odpowiedzialności zarówno „z określonych przedmiotów majątkowych”, jak i „do ich wartości”. Sąd ograniczył jednak odpowiedzialność drugiego dłużnika tylko kwotowo, a nie rzeczowo.
Reklama
Sprawiło to, że w późniejszym postępowaniu egzekucyjnym komornik mógł egzekwować należność z całego majątku. Tak się też stało ‒ komornik wezwał dłużnika do złożenia wykazu majątku, a także zajął należną mu nadpłatę podatku z urzędu skarbowego.
Zdaniem dłużnika doszło tu do rażącego naruszenia prawa przez sąd, dlatego zwrócił się on do RPO o wniesienie skargi nadzwyczajnej. Rzecznik uznał wniosek za uzasadniony, gdyż wyrok jest prawomocny i nie przysługuje od niego kasacja. Nie ma też przesłanek do wznowienia postępowania ani unieważnienia go. Nie zapadło także orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z konstytucją przepisu, na podstawie którego wydano wyrok, nie ma też przesłanek do uznania, że oparto go na przerobionym lub podrobionym dokumencie (lub uzyskany w skutek innego przestępstwa) albo na uchylonym wyroku karnym. W sprawie nie orzekł prawomocnie inny sąd, nie pojawiły się też nowe fakty lub dowody.
RPO uważa, że sąd niewłaściwie zastosował art. 319 k.p.c. Przepis ten nie wymaga co prawda wymieniania przedmiotów majątkowych, do jakich jest ograniczona odpowiedzialność, ale obowiązek taki wynika z zasady szczegółowości hipoteki. Sąd powinien więc wskazać nie tylko maksymalną kwotę egzekucji równą sumie hipoteki, ale także jej skonkretyzowany przedmiot (nieruchomość, której dotyczy). Instytucja ta ma zapobiec prowadzeniu egzekucji z innych przedmiotów majątkowych niż objęte hipoteką.
Zdaniem rzecznika ten błąd sądu skutkuje nieuprawnionym rozszerzeniem uprawnień wierzyciela hipotecznego. Właściciel ustanawiający hipotekę jest bowiem wyłącznie dłużnikiem rzeczowym, a jego odpowiedzialność ogranicza się do przedmiotu hipoteki. Tymczasem takie rozstrzygnięcie zrównuje ją z odpowiedzialnością dłużnika osobistego. Umożliwia to egzekucję z całego jego majątku, co zdaniem RPO narusza konstytucyjną gwarancję prawa własności, zawartą w art. 64 ustawy zasadniczej. Wobec wydania wyroku z rażącym naruszeniem prawa rzecznik zdecydował się wnieść skargę nadzwyczajną. Skierował ją jednak do Izby Cywilnej SN, uznając, że mandat Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN jest wątpliwy w świetle uchwały SN z 23 stycznia 2020 r. (sygn. akt BSA I-4110-1/20), a jej rozstrzygnięcie byłoby dotknięte wadą nieważności.