Autopromocja

Rząd wprowadzi limit prędkości dla jazdy rowerem

rowerzysta
rowerzystaShutterStock
13 sierpnia 2020

8 km na godzinę. Z taką prędkością będzie mógł rowerzysta poruszać się po chodniku – wynika z projektu nowelizacji prawa o ruchu drogowym, które przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości. To pokłosie wprowadzenia analogicznego ograniczenia w stosunku do urządzeń transportu osobistego, takich jak np. e-hulajnogi, deskorolki czy monocykle.

Co do zasady kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, natomiast chodnikiem może się poruszać tylko wyjątkowo. Zgodnie z przepisami jest to możliwe tylko wówczas, gdy:

rowerzysta opiekuje się dzieckiem w wieku do 10 lat, również jadącym rowerem,

szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów,

warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (np. śnieg, silny wiatr, gęsta mgła).

Obecnie przepisy stanowią, że we wszystkich tych przypadkach kierujący jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. I to właśnie niedookreślone pojęcie „powoli” ma być zastąpione konkretnym limitem w postaci 8 km/h.

– Takie doprecyzowanie na pewno sprawi, że przepisy będą czytelniejsze dla odbiorców. Samo określenie limitu na poziomie 8 km/h jest natomiast zbieżne z tym, co do tej pory sądy przyjmowały w swoim orzecznictwie – mówi prof. Ryszard Stefański, specjalista z zakresu prawa drogowego z Uczelni Łazarskiego.

Doprecyzowaniu przepisów kodeksu drogowego nie będzie natomiast towarzyszył obowiązek wyposażenia jednośladu w prędkościomierz. Choć rowerowe liczniki są bardzo popularne, to w przeciwieństwie do np. e-hulajnóg wciąż nie są standardem. Poza tym pozostaje kwestia egzekucji tych przepisów.

– Trudno sobie wyobrazić, że policja będzie teraz mierzyła prędkość rowerzystom. Zwłaszcza że rzadko reaguje na rowerzystów jadących chodnikiem, w sytuacji gdy nie zachodzą przesłanki uprawniające ich do tego, by wyjątkowo z niego korzystać – dodaje prof. Stefański.

Jednak choć na co dzień limit ten może pozostać martwym przepisem, to będzie to miało szczególne znaczenie w sytuacji, gdy jadący chodnikiem rowerzysta zderzy się z pieszym czy np. wyjeżdżającym z posesji samochodem. Wówczas może mieć to duże znaczenie dla przypisania odpowiedzialności za kolizję czy wypadek.

Etap legislacyjny

Projekt w uzgodnieniach międzyresortowych

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png