Ministerstwo Sprawiedliwości wraca do pomysłu zaostrzenia kar za przestępstwa na tle seksualnym. Zbigniew Ziobro, zapowiadając projekt zmian w prawie mających przyczynić się do surowszego karania sprawców takich przestępstw, przekonywał, że celem jest realna ochrona kobiet przed ich oprawcami.
Reklama
Jak podkreślał wczoraj minister Ziobro, w Polsce przestępcy seksualni są traktowani nieporównywalnie łagodniej niż w większości europejskich krajów. Nowelizacja zakłada wprowadzenie kilku istotnych zmian. Pierwsza z nich będzie dotyczyła środka karnego w postaci zakazu zbliżania się do ofiary po odbyciu kary. W tej chwili sąd orzeka go fakultatywnie. Po zmianach orzeczenie go będzie obligatoryjne. Na wniosek ofiary sąd będzie mógł również nakazać sprawcy opuszczenie lokalu, także po odbyciu kary.
Zaostrzone zostaną kary dla recydywistów, czyli sprawców, którzy ponownie popełnią przestępstwo na tle seksualnym. Zdaniem Zbigniewa Ziobry dzisiejsze przepisy traktują ich zbyt liberalnie. Projekt przewiduje dwukrotne podniesienie ustawowej dolnej granicy kary, którą będzie wymierzał sąd. Sędzia zyska także możliwość orzeczenia bezwzględnej kary dożywotniego pozbawienia wolności, jeżeli w związku ze zgwałceniem ofiara zostanie zamordowana. Zdaniem ministra jedynie taka kara będzie „adekwatna i sprawiedliwa”.
Ograniczone zostaną możliwości przedterminowego zwolnienia sprawcy przestępstwa seksualnego. Recydywista będzie mógł wyjść na wolność dopiero po odbyciu trzech czwartych kary – w tej chwili granica wynosi dwie trzecie. Wydłuży się też wobec niego okres próby – z dwóch do pięciu lat.
Zaostrzone mają być kary za przestępstwo pozbawienia wolności popełnione ze szczególnym udręczeniem. Dolna granica zostanie zwiększona z trzech do pięciu lat, górna – obostrzona nawet do 25 lat pozbawienia wolności. Taka sama kara będzie groziła sprawcy biorącemu udział w gwałcie zbiorowym. Projekt przewiduje również wprowadzenie nowych typów kwalifikowanych przestępstw na tle seksualnym. Będą obejmować użycie noża, broni palnej lub innego niebezpiecznego narzędzia bądź utrwalanie przestępstwa np. na nagraniu. Za ten czyn grozić będzie 25 lat pozbawienia wolności.
Obostrzeniu ulegnie kara za zgwałcenie ze szczególnym okrucieństwem. Po zmianach sąd będzie mógł orzec wobec sprawcy karę 25 lat lub nawet dożywocia, gdy będzie on przejawiał nadzwyczajnego zdemoralizowanie.
Większość zapowiedzianych wczoraj zmian, z niewielkimi modyfikacjami, już została co prawda uchwalona w 2019 r., jednak z uwagi na wątpliwy sposób procedowania projektu w Sejmie została odesłana przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego. A ten z kolei stwierdził jej niekonstytucyjność ze względu na tryb uchwalania. Teraz przepisy dotyczące przestępstw seksualnych mają zostać uchwalone ponownie.
– Chcemy wprowadzić rozwiązania, które będą konkretnymi propozycjami, a nie ideologicznymi rozwiązania, które upatrują źródła przemocy w rodzinie lub małżeństwie – podkreślił minister Ziobro, nawiązując do dyskusji o planowanym wypowiedzeniu konwencji stambulskiej.
Projekt ma zostać skierowany na szybką ścieżkę legislacyjną.