statystyki

Nikt nie wie nic, czyli o smartfonie w kampanii

autor: Sławomir Wikariak14.07.2020, 06:01; Aktualizacja: 14.07.2020, 08:47
Sławomir Wikariak

Sławomir Wikariakźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Nie wiem, czy celowo, czy przez przypadek, ale jednym z tematów kampanii wyborczej stała się opłata reprograficzna od smartfonów. Po medialnych doniesieniach o tym, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pracuje nad propozycją wprowadzenia takiej opłaty, do sprawy odniósł się prezydent Andrzej Duda, stwierdzając na Twitterze, że byłoby to „niesprawiedliwe i konstytucyjnie wadliwe”.

Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński oświadczył na to, że tweet prezydenta dotyczył „podatku od smartfonów”, a takiego podatku nikt nigdy nie zamierzał wprowadzać, bo podatki płaci się na rzecz państwa. Rzecznik rządu Piotr Müller zaznaczył z kolei, że zapowiedź prezydenckiego weta zamyka temat, zapominając prawdopodobnie, że o obciążeniu opłatą reprograficzną decyduje rozporządzenie MKiDN, a nie ustawa. Z szumu medialnego wokół tej sprawy trudno już cokolwiek zrozumieć. Spróbujmy więc uporządkować podstawowe fakty.

Zacznijmy od początku. Opłata reprograficzna (tak naprawdę to opłata od urządzeń reprograficznych i czystych nośników, ale pozostańmy przy potoczonej nazwie) to rekompensata dla twórców za to, że możemy sobie przegrać z radia na kasetę magnetofonową (tak, tak, wciąż taki nośnik widnieje w wykazie) lub dysk CD swoją ulubioną piosenkę, przegrać MP3 lub skserować książkę. To rekompensata za dozwolony użytek. W ramach niego mamy prawo nie tylko przegrać dla siebie płytę CD, ale także dać ją bliskiemu znajomemu. Z dużym prawdopodobieństwem można zakładać, że wówczas nie kupi on już tej płyty, co oczywiście pomniejsza zysk artystów. Właśnie po to, żeby nie byli stratni, wymyślono opłatę reprograficzną. Jest ona wliczana w cenę takich urządzeń jak nagrywarki CD, odtwarzacze MP3, dyski komputerowe czy kserokopiarki, jak również nośników, jak czyste płyty CD-R, karty pamięci czy papier kserograficzny. Maksymalna opłata wynosi 3 proc. ceny. Producenci i importerzy przekazują ją organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, a te dzielą je między twórców.


Pozostało 68% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane