Przepisy krajowe nie mogą uzależniać wypłaty tantiem od miejsca zamieszkania danego muzyka – uważa rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Sprawa dotyczy Irlandii. Właściciele barów, klubów nocnych czy innych publicznie dostępnych lokali, aby móc odtwarzać w nich muzykę, muszą uiścić opłaty licencyjne. Są one następnie dzielone między producentami i wykonawcami. Prawo irlandzkie zapewnia, że trafiają do wszystkich wykonawców zamieszkałych w krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG). Nie dotyczy to natomiast muzyków z innych państw, w tym z USA.
Reklama
Opłaty licencyjne zbiera organizacja zbiorowego zarządzania Phonographic Performance Ireland (PPI), a następnie część należną wykonawcom przekazuje Recorded Artists Actors Perteers (RAAP), czyli organizacji reprezentującej wykonawców. Ta ostatnia pozwała PPI, uznając, że zaniża wypłaty, nie przekazując pieniędzy, które należą się amerykańskim muzykom. W ten sposób cała pula trafia do producentów (tu irlandzkie prawo nie wprowadziło ograniczeń terytorialnych).

Reklama
Sprawa wywołała ożywioną dyskusję i skłoniła prokuratora generalnego oraz ministra pracy, przedsiębiorczości i innowacji do przystąpienia do niej. Argumentowali oni przed sądem, że wypłata tantiem dla amerykańskich muzyków naruszałaby zasadę wzajemności. Irlandzcy wykonawcy nie otrzymują bowiem wynagrodzenia za ich utwory odtwarzane w USA.
Sąd poprosił o wykładnię TSUE. We wniosku prejudycjalnym zauważył, że z jednej strony trudno mówić o naruszeniu prawa unijnego, skoro wykonawcy ze wszystkich państw EOG mają zagwarantowaną wypłatę tantiem. Z drugiej jednak strony liczą się też inne przepisy, w tym Traktatu Światowej Organizacji Własności Intelektualnej o artystycznych wykonaniach i fonogramach (WPPT).
Do sprawy przed TSUE włączyła się Komisja Europejska, która stanęła po stronie RAAP. Jej zdaniem opłaty licencyjne należy dzielić na wszystkich wykonawców, a miejsce ich zamieszkania nie powinno być brane pod uwagę. Pogląd ten podzielił rzecznik generalny Ewgeni Tanczew. W swojej opinii odwołał się do dyrektywy 2006/115 w sprawie prawa najmu i użyczenia oraz niektórych praw pokrewnych prawu autorskiemu w zakresie własności intelektualnej.
„(…) obywatele państw trzecich nie są wyłączeni z zakresu jej stosowania, a co więcej jest to całkowicie spójne z obowiązkami spoczywającymi na UE w kontekście WPPT, a także spójne z Kartą praw podstawowych UE. Z perspektywy praw podstawowych można zapewne stwierdzić, że państwa członkowskie i Unia Europejska muszą zapewnić, aby w UE każdy artysta wykonawca i producent otrzymywał godziwe wynagrodzenie za publiczne rozpowszechnianie swojego artystycznego wykonania, mimo zastrzeżenia zgłoszonego przez państwo trzecie, zgodnie z którym artyści wykonawcy i producenci z EOG nie otrzymują takiego wynagrodzenia na terytorium tego państwa trzeciego. Prawa podstawowe mają charakter powszechny, a przedmiotem niniejszej sprawy jest prawo własności” ‒ napisał w uzasadnieniu opinii.
Zdaniem rzecznika samo to, że dyrektywa jednoznacznie nie wskazuje, których wykonawców dotyczy, nie oznacza, że państwom członkowskim przysługuje pełna swoboda interpretacyjna. Z wcześniejszego orzecznictwa TSUE wynika, że zawarte w niej pojęcia należy wykładać w świetle WPPT.
I nie ma tu znaczenia, że USA zgłosiły zastrzeżenie, które sprawia, że nie płaci tantiem wykonawcom z Irlandii. Dyrektywa 2006/115 należy do dziedziny objętej obecnie wyłączną kompetencją Unii i odwołuje się ogólnie do wspólnych zasad Unii wynikających z różnych praw własności intelektualnej. To zaś oznacza, że jedynie KE mogłaby zgłosić zastrzeżenie wobec WPPT. Sama Irlandia takich kompetencji już nie posiada.

orzecznictwo

Opinia rzecznika generalnego TSUE z 2 lipca 2020 r. w sprawie nr C-265/19. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia