Prawnik z Fundacji Panoptykon pozwał Pocztę Polską za bezprawne przetwarzanie jego danych z rejestru PESEL. To precedens, bo zamiast trybu administracyjnego wybrano sądowy.
Chodzi o prowadzone przez Pocztę Polską przygotowania do przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych. Choć ostatecznie do nich nie doszło, to operator w ramach prowadzonych przygotowań próbował uzyskać spisy wyborców. To wówczas rozesłał niepodpisane e-maile, w których zażądał od wójtów, burmistrzów i prezydentów przekazania tych danych. Ponieważ spora część władz samorządowych odmówiła, wystąpił do Ministerstwa Cyfryzacji o informacje z bazy PESEL. I je otrzymał. Bezprawne przetwarzanie tych właśnie danych jest przedmiotem pozwu skierowanego przez Wojciecha Klickiego, prawnika Fundacji Panoptykon. Choć jego zastrzeżenia budzi zarówno decyzja ministra, który udostępnił bazę, jak i premiera, który wydał polecenie przygotowania wyborów, to pozwanym jest Poczta Polska.
– Uznaliśmy, że to ona w sposób najbardziej rażący naruszyła zasady ochrony danych. Celem pozwu jest pokazanie, że działała w sposób nielegalny, nie mając jakiejkolwiek podstawy do przetwarzania danych obywateli – mówi Wojciech Klicki.