statystyki

Mgłosiek: Czy w istocie procedura wyboru I prezesa SN została prawnie zakończona?

autor: Piotr Mgłosiek02.06.2020, 09:49; Aktualizacja: 02.06.2020, 09:49
Piotr Mgłosiek

Piotr Mgłosiekźródło: Materiały Prasowe

Procedura nominacji I prezesa Sądu Najwyższego nadaje się idealnie na streszczenie tego, co się wydarzyło w ostatnich pięciu latach w sprawie trójpodziału władz w Polsce - pisze Piotr Mgłosiek, sędzia Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków we Wrocławiu.

"S traż umiera, ale się nie poddaje” – taki wpis w mediach społecznościowych zamieścił 8 maja Stanisław Zabłocki, sędzia SN w stanie spoczynku, prezes kierujący w latach 2016–2020 Izbą Karną, ikona walki o niezawisłe sądownictwo. Zacytował jednego z najwierniejszych napoleońskich generałów Cambronne’a, a słowa te padły na polach pod Waterloo. 8 maja obrady rozpoczynało Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego, a jego celem miał być wybór kandydatów na stanowisko I prezesa SN.

Formalnie ZOSSN swoją pracę zakończyło 23 maja głosowaniem nad wyborem pięciu kandydatur na to prestiżowe stanowisko. 25 maja po raz pierwszy w historii prezydent wręczył akt powołania na stanowisko I prezes SN sędzi, która nie uzyskała największej liczby głosów, ignorując tym samym wolę Zgromadzenia Ogólnego SN.

Sprawa ta nadaje się idealnie na streszczenie tego, co się wydarzyło w ostatnich niemal pięciu latach w sprawie trójpodziału władz w Polsce.

Zacząłbym to streszczenie od przedstawienia wysiłków legislacyjnych Sejmu zmierzających do takiego ukształtowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym, które dawałyby grupie sędziów powołanych na swe stanowiska z rekomendacji upolitycznionej KRS pewność, iż co najmniej jedna osoba z ich grona znajdzie się wśród wyłonionych kandydatów na I prezesa SN. Następnie przeszedłbym do opisu inicjatywy prezydenta, autora regulaminu SN regulującego m.in. przebieg zgromadzenia w sposób jaskrawo sprzeczny z ustawą zasadniczą. Specjalną uwagę poświęciłbym na omówienie posunięcia polegającego na oddaniu prawa do prowadzenia obrad tego gremium osobie wskazanej arbitralnie, i znów wbrew oczywistym zapisom konstytucji, przez prezydenta.


Pozostało 89% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • Bert(2020-06-02 15:03) Zgłoś naruszenie 1110

    masz rację mglosiek ! nie mamy Sejmu, Prezydenta, KRS, TK, I Prezes SN, Rządu - same atrapy ! Na szczęście mamy to wszystko w Berlinie jakby powiedział Trzaskowski

    Odpowiedz
  • Józef(2020-06-02 10:53) Zgłoś naruszenie 1010

    Ale uczony. Czy on jest aby pewien, że jest tym, kim się nazywa. Wątpię. Mój znajomy mgr Franek z Wólki twierdzi, że wszystko jest w najlepszym porządku.

    Odpowiedz
  • Jaaa(2020-06-02 21:38) Zgłoś naruszenie 59

    Dajecie na afisz jakiegoś kastowego antypolskiego maniaka ,... Żal że gazeta prawna tak upadła . Jak was mam kupować jak promujecie chaos generowany przez nadzwyczajna kastę ? Ludzie umieją myśleć i widzą to

    Odpowiedz
  • Duu.a(2020-06-02 22:53) Zgłoś naruszenie 32

    Wypad pisubeku z agencji hejtu.

    Odpowiedz
  • samozwaniec(2020-06-03 07:20) Zgłoś naruszenie 11

    Upolitycznieni nieusuwalni sędziowie, powołani przed 2015r.na zasadzie kooptacji czy wcześniej z nominacji pzpr, są zagrożeniem dla demokracji !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane