Usunięcie prokuratora ze stanowiska z tego względu, że publicznie nie zgadzał się z władzą, jest niedopuszczalne. Stanowi to złamanie konwencyjnie przysługującej gwarancji wolności słowa. Uznał tak Europejski Trybunał Praw Człowieka w wydanym wczoraj wyroku.
Skarżąca to Laura Codruța Kövesi. W latach 2006–2012 była prokuratorem generalnym Rumunii, zaś w 2013 r. powołano ją na urząd naczelnego prokuratora Krajowego Biura Antykorupcyjnego. W 2016 r. nowy rząd rumuński ogłosił plan reformy wymiaru sprawiedliwości, który nie podobał się Kövesi. Mówiła ona o tym publicznie. Rumuńskie władze postanowiły się więc jej pozbyć. Minister sprawiedliwości zażądał usunięcia z urzędu, sąd konstytucyjny to zatwierdził, a prezydent wydał dekret.
Kövesi złożyła skargę do ETPC. Twierdziła, że naruszono jej prawo do sądu oraz skutecznych środków zaskarżenia, a także doszło do zamachu na jej wolność słowa. Strasburski trybunał przyznał rację prokurator. W wydanym wyroku wskazał, że krytyczne wypowiedzi skarżącej dotyczyły wprowadzanych przez rządzących zmian. Nie atakowała ona nikogo personalnie, w każdej ze swych wypowiedzi zachowała profesjonalizm. I jakkolwiek oczywiście negatywny głos tak istotnej osoby mógł się władzy nie podobać, to był on w pełni uprawniony. I nie powinien skutkować pozbawieniem prominentnej śledczej stanowiska. Jednocześnie pozbawiono ją w Rumunii prawa do sądu. Mogła ona co prawda zaskarżyć prezydencki dekret do krajowego sądu administracyjnego, lecz zgodnie z rumuńską procedurą sędziowie mogliby oceniać wyłącznie formalne przesłanki wydania dekretu, a nie merytoryczne.
Sprawa przed ETPC miała wymiar symboliczny. Skarżąca nie oczekuje bowiem przywrócenia jej na stanowisko, gdyż od października 2019 r. jest europejskim prokuratorem generalnym.
Reklama
W sprawie stanowisko, jako przyjaciel sądu, zajęła rodzima Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Jak czytamy na stronie organizacji, podkreśliła ona, że sprawa Kövesi powinna być interpretowana z uwzględnieniem standardów niezależności prokuratury i jej znaczenia dla ochrony praw człowieka.
„Sprawna i niezależna prokuratura jest jednym z fundamentów krajowego systemu ochrony praw człowieka. Prokuratura upolityczniona nie będzie w stanie wykonywać swoich zadań obiektywnie, zwłaszcza w tych przypadkach, gdy odpowiedzialność za określone naruszenia praw człowieka będą ponosić politycy z rządzącego ugrupowania, a ponadto może być wykorzystywana do wszczynania politycznie motywowanych postępowań karnych” – wskazała HFPC. I przypomniała, że w Polsce od 2016 r. mamy do czynienia z istotnym ograniczeniem niezależności prokuratury oraz nękaniem śledczych, np. postępowaniami dyscyplinarnymi, gdy zajmują oni publicznie stanowisko niezgodne z potrzebami władzy.

orzecznictwo

Wyrok ETPC z 5 maja 2020 r., sygn. akt 3594/19, Kövesi przeciwko Rumunii. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia