Niezależnie od tego, co jest opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej, za aktualny adres organu strona powinna uznać dane wskazane w pouczeniu decyzji
Teza tej treści wynika z postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie, w której skarżący, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, złożył skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Wniósł ją w ustawowym terminie, przesyłając ją jednakże na adres widniejący w Biuletynie Informacji Publicznej, nie zaś ten wskazany w pouczeniu dołączonym do decyzji. Korespondencja wróciła do adresata z adnotacją Poczty Polskiej „nie podjęto w terminie”. Pełnomocnik skarżącego złożył do wojewódzkiego sądu administracyjnego wniosek o przywrócenie terminu. Argumentował, że ze względu na fakt, iż dysponował dwoma adresami organu – jednym pochodzącym z pouczenia, drugim wynikającym z Biuletynu Informacji Publicznej, nie był w stanie zdecydować, który z nich jest właściwy.
Reklama
WSA oddalił wniosek. Wskazał, że nie ma podstaw do przywrócenia terminu na wniesienie przez profesjonalnego pełnomocnika środka zaskarżenia ze względu na nieprawidłowy adres. Powinien on bowiem wiedzieć, jakie kroki są właściwe do ustalenia aktualnej siedziby organu. W sytuacji zaś, w której adres został mu wskazany, wysyłając pismo na jakikolwiek inny, powinien liczyć się z konsekwencjami w postaci zwrotu korespondencji.
Od powyższego postanowienia strona wniosła zażalenie. Wskazała w nim, że w dobie informatyzacji oczywistym postępowaniem staje się poszukiwanie informacji w internecie. Stąd nawet jeśli aktualny adres został mu wskazany, wysłanie na ten widniejący w Biuletynie powinno uzasadniać przywrócenie terminu.
NSA w postanowieniu przychylił się jednak do argumentacji sądu I instancji. Wskazał, że przywrócenie terminu na wniesienie pisma procesowego jest rozwiązaniem wyjątkowym. Dla uwzględnienia takiego wniosku konieczne jest wskazanie okoliczności, że strona dopełniła zasad należytej staranności, a więc zrobiła wszystko, czego można od niej wymagać, a jednak bez swojej winy – któremuś z wymogów uchybiła. Co więcej, inne standardy są formułowane do osoby występującej w imieniu własnym, a inne, dużo surowsze, wobec tzw. profesjonalnego pełnomocnika. W żadnym przypadku zaś nie można mówić o stosowaniu wniosku o przywrócenie terminu jako „kole ratunkowym”, jeśli popełniło się błąd procesowy przez zaniedbanie. W tej sprawie organ wskazał w treści pouczenia, w jakim terminie i na jaki adres należy wnieść skargę. Okoliczność, że w Biuletynie Informacji Publicznej widniał inny adres, nie ma znaczenia ze względu na fakt, że strona miała wskazane w sposób jasny i jednoznaczny, gdzie pismo należy kierować.
Postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 3 marca 2020 r., sygn. akt II GZ 54/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia