statystyki

Aplikacja ProteGO. Należy nazwać ten projekt po imieniu: To profilowanie obywateli [OPINIA]

autor: dr Paweł Litwiński07.04.2020, 08:08; Aktualizacja: 07.04.2020, 08:14
smartfon, telefon, internet

Po pierwsze, trzeba przyznać, że wchodzimy do grona państw takich, jak np. Chiny, które stosują profilowanie obywateli na podstawie danych dotyczących zdrowia. To wymaga pewnej odwagiźródło: ShutterStock

3 kwietnia na twitterowym profilu Ministerstwa Cyfryzacji ogłoszono, że rozpoczęto prace nad aplikacją ProteGO, która „pozwoli kontrolować i zahamować rozprzestrzenianie się koronawirusa”.

Założenia są następujące: użytkownicy instalują aplikację, a smartfony mają cały czas włączony Bluetooth; smartfony posiadające uruchomioną aplikację komunikują się ze sobą i jeżeli okaże się, że któryś z użytkowników został zainfekowany koronawirusem, „aplikacja poinformuje [użytkowników] o możliwym ryzyku”. Jak zaznacza Ministerstwo Cyfryzacji, aplikację „przygotowuje społeczność polskich programistów, projektantów, grafików i testerów”, a na stronie resortu już dzisiaj udostępniono jej kod źródłowy. Choć w materiałach ministerstwa taka informacja nie pada, projekt wykazuje wiele wspólnego z pozarządową inicjatywą PEPP-PT, stawiającą sobie taki sam cel: przygotowanie aplikacji, która stanowiłaby wsparcie dla obywateli w czasie pandemii i pozwalałaby zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się infekcji. Podobne inicjatywy pojawiają się też w innych krajach Unii Europejskiej.


Pozostało jeszcze 84% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane