Prof. Łętowska: Wojny interpretacyjne. Dyskurs prawniczy jest przedmiotem systemowych nadużyć

autor: prof. Ewa Łętowska31.03.2020, 09:01; Aktualizacja: 31.03.2020, 09:25
prawnik 2

prawnik 2źródło: ShutterStock

Konkurowanie na „rynku interpretacji” skłania manipulatorów do podszywania się pod szyld autorytetu.

U stawa z 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 248) stwarza wrażenie, jakby jedynym przejawem wywierania wpływu na prawo był lobbing ustawodawczy. W 2020 r. mamy zresztą jednego oficjalnie zarejestrowanego lobbystę, o czym informuje Biuro Analiz Sejmowych. Ale lobbyści nie zniknęli; działają niejawnie, przerzuciwszy się na inne fronty i techniki działania.

Dyskurs prawniczy – jak inne dyskursy społeczne – jest przedmiotem systemowych nadużyć. „Współczesny świat to świat niczym nie ograniczonego rynku równolegle funkcjonujących źródeł informacji, których istnienie wspomagane jest przez nowe technologie. Różne źródła przekazują różne informacje dotyczące kształtu rzeczywistości społecznej, a tym samym kreują różne obrazy tej rzeczywistości. (…) jedyną dostępną możliwością próby ich falsyfikacji lub potwierdzenia jest sięgnięcie do innego źródła informacji. Ostatecznie jednostka skazana jest na konfrontację informacji pochodzących z różnych źródeł. (...) Ale konfrontacja taka może skończyć się całkowitym niepowodzeniem. Wówczas pozostaje obdarzenie jednego lub grupy źródeł informacji szczególnym zaufaniem i przyjęcie za prawdziwy kreowanego przez nie obrazu rzeczywistości”. Diagnoza socjologa (I. Jakubowskiej–Branickiej) doskonale pokazuje problem „wojny na interpretacje”, wpływanie na prawo poprzez zdobycie dominującej pozycji.

Zdobycie ostatniego, wiążącego słowa w sporze o interpretację nadaje prawu znaczenie, nawet wtedy, gdy interpretator się nieświadomie myli lub świadomie manipuluje. Zwycięstwo w dyskusji interpretacyjnej jest więc cenne, zwłaszcza gdy wysoka stawka w grze. A zarówno dyletant, jak i prawoznawca czy manipulator mogą zabierać głos, proponując własne (oczywiście niezbieżne) oceny. To wyraz konstytucyjnej wolności dyskursu. Jednocześnie każdy interpretator jest skłonny lansować własną interpretację jako wyłączną i wiążącą wiedzę o prawie (co niekoniecznie musi być prawdą).

Interpretatorzy działają siłą argumentu (naukowiec, adwokat przed sądem) albo argumentem siły (sąd). Argumentacje siłą argumentu i argumentem siły – wiążąca z uwagi na kompetencję – nie zawsze, niestety, pokrywają się ze sobą. Licząc, że akurat jego koncepcja zwycięży i ukształtuje praktykę oraz oficjalny dyskurs o znaczeniu prawa, uczestnik wojen interpretacyjnych nie gra fair. Chce natomiast uzyskać wpływ na tych, którzy działają argumentem siły. Konkurowanie na „rynku interpretacji” skłania manipulatorów do podszywania się pod szyld autorytetu, aby w ten sposób wprowadzić (przy użyciu sfingowanego kostiumu) „własną” interpretację.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Bert(2020-03-31 21:03) Zgłoś naruszenie 12

    RPO z PRL

    Odpowiedz
  • Czytelnik(2020-03-31 16:05) Zgłoś naruszenie 23

    Broni skompromitowanych prawników, którzy tworzą prawo pod siebie a nie dla narodu. Przydałby się Piłsudski, który potrafił poradzić sobie z pseudo twórcami prawa. Dlatego prawo międzywojenne był czytelniejsze a sądy osądzające sprawiedliwiej i bez zwłoki,szybsze.

    Odpowiedz
  • Józef(2020-03-31 14:52) Zgłoś naruszenie 25

    Mówi i pisze sama o sobie. Żaden to autorytet. U niej już skleroza i demencja starcza.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane