Rzecznik Praw Obywatelskich skierował do Sądu Najwyższego siódmą skargę nadzwyczajną - poinformowało w środę Biuro RPO. Skarga - jak dodano - tym razem nie została skierowana do Izby Kontroli Nadzwyczajnej, tylko Izby Cywilnej tego sądu.

Jak przypomniano w komunikacie Biura RPO, zgodnie z przepisami rozpatrywanie skarg nadzwyczajnych należy do właściwości Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, utworzonej w 2018 r. Jednocześnie jednak RPO wskazał, że w uchwale z 23 stycznia trzy Izby SN - Cywilna, Karna oraz Pracy - stwierdziły, że nienależyta obsada sądu jest wtedy, gdy w jego składzie jest osoba wyłoniona przez KRS w obecnym składzie. "A cały skład tej Izby (Kontroli Nadzwyczajnej - PAP) powołano w sposób opisany w tej uchwale SN. W jej świetle postępowania Izby po tym dniu dotknięte byłyby wadą nieważności" - ocenił w związku z tym Rzecznik.

"Dlatego RPO skierował skargę nadzwyczajną do Izby Cywilnej SN jako właściwej w sprawach z zakresu prawa cywilnego" - zaznaczono w komunikacie, wskazując, iż skarga nadzwyczajna dotyczy sprawy cywilnej.

Instytucja skargi nadzwyczajnej została wprowadzona nową ustawą o SN, która weszła w życie 3 kwietnia 2018 r. Przewiduje ona m.in. możliwość składania do Sądu Najwyższego takich skarg na prawomocne wyroki polskich sądów z ostatnich 20 lat. Skargi te - zgodnie z przepisami - rozpoznaje utworzona na mocy tej nowej ustawy Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN.

Reklama

Sprawa - o której poinformowano w środę - jest siódmą sprawą wniesioną przez RPO do SN w trybie skargi nadzwyczajnej. Dotyczy ona, podobnie jak niektóre z wcześniej wniesionych skarg RPO, sprzecznych orzeczeń spadkowych.

RPO przekazał, że w tej sprawie we wrześniu 2002 r. sąd rejonowy stwierdził nabycie spadku na podstawie ustawy po zmarłym mężczyźnie przez jego żonę oraz dwoje dzieci – wszyscy po jednej trzeciej udziałów. Postanowienie to uprawomocniło się, bo nikt nie złożył apelacji. Z kolei w kwietniu 2003 r. ten sam sąd wydał w tej samej sprawie kolejne postanowienie – z tą różnicą, że w skład masy spadkowej zaliczył gospodarstwo rolne. "Wnosił o to inny członek rodziny, nieobjęty postanowieniem sądu z 2002 r. Rozstrzygnięcie z 2003 r. również nie zostało zaskarżone i uprawomocniło się" - poinformowano.

Reklama

"Wdowa po zmarłym wniosła jeszcze o wznowienie postępowania zakończonego orzeczeniem z kwietnia 2003 r. W 2019 r. sąd odrzucił jej skargę, uznając m.in., że została złożona po ustawowym terminie. Wtedy kobieta wystąpiła do RPO o złożenie skargi nadzwyczajnej. Wskazała, że dwa postanowienia spadkowe powodują trudności w ujawnieniu w księdze wieczystej aktualnego stanu prawnego nieruchomości. W takiej sytuacji sąd nie może bowiem dokonać stosownego wpisu w księdze wieczystej" - przekazało Biuro RPO.

Rzecznik wniósł w związku z tym w swej skardze o uchylenie drugiego postanowienia sądu - z kwietnia 2003 r.

Spośród uwzględnionych dotychczas przez SN trzech skarg RPO wszystkie dotyczyły spraw, w których przed sądami w różnym czasie zapadały sprzeczne orzeczenia spadkowe w odniesieniu do tego samego spadku. Jedna odnosiła się do dwóch rozbieżnych orzeczeń spadkowych w rodzinie rolników, zaś druga dotyczyła możliwości odrzucenia przez adoptowane dziecko długów biologicznego ojca oraz rozbieżnych decyzji sądów na tym tle. Ostatnia zaś dotyczyła sytuacji, gdy w 1997 r. sąd uznał za spadkobiercę jedynie córkę zmarłej, zaś innym orzeczeniem w 2003 r. ten sam majątek rozdzielił między córkę i syna.

Dotychczas do SN wpłynęło kilkadziesiąt skarg nadzwyczajnych - najwięcej złożył Prokurator Generalny. Na razie Izba Kontroli Nadzwyczajnej rozpoznała dziewięć takich skarg, w tym pięć uwzględniła.

W końcu stycznia w związku z rozpatrywanym sporem kompetencyjnym TK wydał postanowienie, na mocy którego do czasu rozstrzygnięcia sporu wstrzymał stosowanie uchwały SN z 23 stycznia br. Po postanowieniu zabezpieczającym TK do orzekania powróciła Izba Dyscyplinarna SN. Z kolei w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej posiedzenia obecnie są odraczane lub - w sprawach pilnych - przekazywane sędziom z innych Izb. Sprawą sporu kompetencyjnego między Sejmem, prezydentem, a Sądem Najwyższym Trybunał ma zająć się 3 marca.