Słowik: Kaganiec na raty, SN na już [OPINIA]

autor: Patryk Słowik11.02.2020, 09:55; Aktualizacja: 11.02.2020, 09:56
Patryk Słowik, fot. Wojciech Górski

Zastanawiam się, na ile przeciwnicy tzw. ustawy kagańcowej nie wiedzą, o co w niej chodzi, a na ile świadomie polemizują z najbardziej zrozumiałymi dla opinii publicznej zmianami - pisze Patryk Słowik (fot. Wojciech Górski)źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Podpisana przez prezydenta nowelizacja ustaw sądowych to bardzo złe prawo. Ale problem leży w zupełnie innym miejscu, niż wskazują jej najzagorzalsi krytycy.

K ilka dni temu, w studiu TVN24, zostałem zapytany w kontekście tzw. ustawy kagańcowej (ustawa z 20 grudnia 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw), czy Polska jest jeszcze praworządnym państwem. W domyśle: czy na demokratycznej osi jesteśmy już w tym samym miejscu co Białoruś i Turcja?

Moim zdaniem odpowiedź jest oczywista: nie, nie jesteśmy jak Białoruś czy Turcja. A ocena praworządności nigdy nie jest zerojedynkowa. I jakkolwiek podążamy w złym kierunku, to problemem w najnowszej noweli, nazywanej kagańcową, bynajmniej nie jest zamach na sędziowską niezawisłość.

Ustawa jest zła. Przede wszystkim dlatego, że w żadnym razie nie służy realnemu reformowaniu wymiaru sprawiedliwości. Ale warto rozumieć, o co w niej chodzi, uczciwie oceniać, czemu nowe prawo ma służyć, gdyż w przeciwnym razie można wyjść na pożytecznego idiotę. Celem stworzenia nowego prawa jest m.in. legitymizacja nieprawidłowości, które występowały do tej pory. Ma się ona opierać na dwóch podstawach. Po pierwsze: że sędziowie nie mogą kwestionować statusu innych sędziów, gdyż orzekającym w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej jest ten, kogo wyznaczy do tego zadania prezydent. Choćby wyznaczył hydraulika.

Czy moim zdaniem sędziom wolno oceniać status sędziowski ich kolegów w togach? Oczywiście. Ba, nawet nie tylko mogą, lecz wręcz powinni to robić. Już dziś to uprawnienie jest przez władzę wykonawczą kwestionowane. I jakikolwiek przejaw aktywności sędziowskiej spotyka się z zarzutami dyscyplinarnymi oraz zainteresowaniem prokuratury.


Pozostało 80% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane