statystyki

Troska sekretarza stanu Marcina Warchoła o sędziowską togę [OPINIA]

autor: Piotr Mgłosiek20.01.2020, 07:50; Aktualizacja: 20.01.2020, 07:55
Dla mnie – jednego z tysięcy uczestników marszu tysiąca tóg – maszerowanie w szpalerze klaszczących, a więc wyrażających swoje poparcie obywateli, będzie niezapomnianym przeżyciem

Dla mnie – jednego z tysięcy uczestników marszu tysiąca tóg – maszerowanie w szpalerze klaszczących, a więc wyrażających swoje poparcie obywateli, będzie niezapomnianym przeżyciemźródło: PAP
autor zdjęcia: Tomasz Gzell

Trudno już zliczyć, ile funkcji oraz stanowisk państwowych pełni Marcin Warchoł. Jest on bowiem nie tylko dr hab. praw, adwokatem, lecz także posłem, sekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, wiceministrem oraz pełnomocnikiem rządu do spraw praw człowieka.

Myślę, że dla czystości przekazu Marcin Warchoł, udzielając kolejnych wypowiedzi publicznych, mógłby zaznaczać, czy wypowiada się jako prawnik, polityk czy naukowiec. Byłoby to z pożytkiem dla wszystkich, w szczególności dla tych, którzy wsłuchują się w jego słowa, czyniąc wysiłki, by zrozumieć przekaz w nich zawarty.

A bywa on często zagmatwany, a przy tym wręcz niebezpiecznie oddalający się od linii prawdy. Tak bywało już w przeszłości, gdy wiceminister, wówczas w randze jedynie podsekretarza stanu, forsując zmiany w kodeksie karnym, które ostatecznie nie stały się na szczęście prawem obowiązującym, bez mrugnięcia powieką oświadczył, że kara bezwzględnego dożywotniego pozbawienia wolności, a więc bez możliwości wcześniejszego wyjścia na wolność sprawcy, jest stosowana np. we Francji. Była to oczywista nieprawda, czego swego czasu dowiedli naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Co jest własnością sędziego, a co nie

Podobnie rzecz się ma z wypowiedzią dr hab. Marcina Warchoła będącą reakcją na skalę i rozmach marszu tysięcy tóg, który odbył się 11 stycznia w Warszawie. Kiedy jego frekwencyjnego sukcesu nie dało się zdyskredytować, głos zabrał sekretarz stanu, stwierdzając: „Toga nie jest własnością sędziego. Podczas sobotniego marszu trzy przepisy zostały złamane: kodeks wykroczeń, ustawa o ustroju sądów powszechnych i uchwała KRS z 2009 r.”. Z powyższej wypowiedzi tylko pierwsze zdanie jest w pełni prawdziwe. Niewiele, ale traktujmy to jako pozytywny prognostyk na przyszłość.


Pozostało jeszcze 79% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane